Czy Bielsko-Biała jest smart?
Miasta: zaledwie 2 proc. powierzchni Ziemi, 54 proc. światowej populacji i aż 75 proc. zużycia energii. Według raportów ONZ, liczba ich mieszkańców w 2045 roku osiągnie 70 proc., a zużycie energii w 2050 - 86 proc. O wielu miastach na świecie mówi się, że stają się coraz bardziej smart. Czy zmierza do tego także Bielsko-Biała?
Z pojęciem smart spotykamy się w różnych kontekstach, także w motoryzacji. Tłumaczone jest jako „inteligentne”, „mądre”, „bystre”, „sprytne”, „zwinne”. W przypadku miast oznacza zarówno ideę, jak i styl funkcjonowania miasta, czyli swego rodzaju filozofię życiową. Dynamiczny wzrost ludności miejskiej generuje problemy, szczególnie te związane z zaopatrzeniem w energię. Prawie ¾ jej światowej produkcji zużywają miasta, co oznacza ogromne koszty, a także konieczność sprawnego i efektywnego zarządzania bazującymi na energii usługami publicznymi, takimi jak: transport miejski, przesył i dystrybucja wody oraz odbiór ścieków.
Inteligentne zarządzanie energią
Konieczność rozwiązania tych problemów spowodowała pojawienie się koncepcji inteligentnych miast, zwanej smart cities. Obejmuje ona takie dziedziny naszego życia jak: usługi publiczne, transport, przesył i dystrybucja energii, sieć wodno-kanalizacyjna, zarządzanie budynkami oraz infrastruktura IT. Smart cities to określenie oznaczające efektywną integrację systemów fizycznych, cyfrowych i społecznych w przestrzeni miejskiej w celu zapewnienia zrównoważonego, dostatniego środowiska życia dla obywateli.
Aby być smart, miasta muszą dokonać poważnych inwestycji technologicznych w pięciu podstawowych dziedzinach. Są to: energia, budynki, transport, woda oraz usługi publiczne. Nie bez powodu energię i budynki wymienia się jako pierwsze na tej liście. Działania w zakresie poprawy efektywności energetycznej polegają m.in. na instalacji energooszczędnych systemów oświetlenia ulic, budowie nowych i modernizacji starych budynków pod kątem obniżenia zużycia energii, instalacji systemów zarządzania sieciami wodociągowymi, ciepłowniczymi, gazowymi i elektrycznymi, a także systematycznym zwiększaniu udziału OZE w produkcji energii.
Z wyników badań jednoznacznie wynika, iż szczególną troską należy objąć budynki, bo to na nie przypada aż 40 proc. globalnego zużycia energii. Inwestycja w inteligentne systemy do zarządzania energią oraz automatyka pozwala zmniejszyć zużycie o 30 proc. w budynkach już istniejących i nawet do 70 proc. w nowych, budowanych zgodnie ze współczesnymi wymogami.
Otwarte dane
Coraz częściej przedstawiciele miast na wielu konferencjach tematycznych i w panelach dyskusyjnych twierdzą, że ich miasto realizuje ideę smart. W roku 2007 opracowano pierwszy ranking średnich (100-500 tys. mieszkańców ) miast europejskich realizujących ideę smart city (jest dostępny na http://smart-cities.eu). Ocenie poddano sześć podstawowych dziedzin: jakość życia, mieszkańcy, ekonomia, zarządzanie, mobilność i środowisko. W ostatniej klasyfikacji (2014) znalazły się: Rzeszów (55), Szczecin (56), Bydgoszcz (62), Białystok (66) i Suwałki (70). W żadnej wersji rankingu wśród sklasyfikowanych miast nie ma Bielska-Białej.
Open data (otwarte dane) - termin ten jest jednym z najdłużej i najczęściej stosowanych w rozważaniach dotyczących inteligentnych miast. Idea zyskuje coraz więcej zwolenników, gdyż społeczeństwo ma wolne prawo do danych, które go dotyczą, a dane są tworzone za publiczne pieniądze i powinny być własnością społeczną. Określenia tego możemy używać tylko wtedy, gdy dane są dostępne dla jak najszerszego grona użytkowników, mogą być wykorzystywane w dowolnych celach, (także biznesowych), są aktualne (proces udostępniania nie może powodować ich przedawnienia) i kompletne (udostępniane w całości).
Otwarci mieszkańcy
Otwartość danych służy m.in. rozwiązywaniu ważnych problemów mieszkańców (parkowanie, komunikacja zbiorowa, najbliższa czynna placówka służby zdrowia), angażowaniu mieszkańców do współdecydowania o gminie oraz zapewnieniu transparentności władzy i przejrzystości procesów decyzyjnych. W Polsce najbardziej otwartymi pod tym względem miastami są Gdańsk, Warszawa oraz Wrocław.
Określenie smart przypisywane do tej pory miastom ostatnio coraz częściej kojarzone jest także z czynnikiem ludzkim - mieszkańcami (smart citizens). Istnieje tutaj szczególne sprzężenie: im bardziej smart będą mieszkańcy, tym bardziej będzie takie miasto. Smart to nie tylko bezproblemowy dostęp do wszystkich danych miejskich, ale także zaufanie mieszkańców do władzy i jej działań. W naszym mieście z tym ostatnim nie jest chyba całkiem źle, czego dowodzą wyniki ankiety (por. nasz artykuł Bielszczanie pozytywnie o prezydencie) przeprowadzonej latem na bielskich ulicach.
Krzysztof Kozik
Na zdjęciu: wrześniowa gala w Toruniu, gdzie Bielsko-Biała otrzymało wyróżnienie w Rankingu Otwartych Miast 2016, w którym brane są pod uwagę inteligentne rozwiązania z zakresu smart city, rozwiązania minimalizujące negatywne oddziaływania na środowisko, a także transparentność procesów decyzyjnych. Ranking przeprowadziła Dziennik Gazeta Prawna we współpracy z firmą konsultingową Deloitte.
***
W artykule wykorzystałem dane zawarte w książce "SMART CITY. Informacja przestrzenna w zarządzaniu inteligentnym miastem". Red. naukowa: Dariusz Gotlieb, Robert Olszewski, PWN SA, Warszawa 2016.
Komentarze 18
Ile oni płacą za te pseudo nagrody?
100% zgody. Wystarczy popatrzyć, jak wygląda transport kolejowy w mieście i okolicy (stan infrastruktury, możliwość dojazdu).

Klauzula informacyjna ›