Klient jednego z bielskich hoteli wynajął pokój na dwie doby, a gdy przyszło płacić za usługę, zniknął wraz z hotelowym telewizorem wartym tysiąc złotych. Kiedy policja zajęła się sprawą okazało się, że złodziej zastawił telewizor w lombardzie w centrum miasta.

Pod koniec października mężczyzna pojawił się w jednym z hoteli w Bielsku-Białej. Wynajął pokój na dwie doby, ale gdy przyszło do rozliczenia zapłaty za usługi, nie uiścił należności i zniknął. Wraz z nim z hotelowego pokoju zniknął telewizor. Kilka dni później policjanci ze Szczyrku zatrzymali złodzieja. Okazało się, że skradziony telewizor zastawił w jednym z bielskich lombardów.

Funkcjonariusze z komisariatu I odzyskali skradzione mienie. Zatrzymany trafił do policyjnego aresztu. Nazajutrz usłyszał zarzuty oszustwa i kradzieży. 37-letniemu mężczyźnie, który winien jest właścicielowi bielskiego hotelu ponad 400 zł, grozi kara do ośmiu lat więzienia. Wczoraj prokurator zastosował wobec niego policyjny dozór.  

bb