Na wczorajszej sesji Rady Miejskiej radny Dariusz Michasiów z PO zwrócił się do władz Bielska-Białej z wnioskiem o upamiętnienie ofiar rzezi wołyńskiej. Inicjatywę poparł obecny na sali poseł Stanisław Pięta. Prezydent Jacek Krywult zapewnił, że miasto rozważy tę inicjatywę.

Zdaniem radnego, po ponad siedemdziesięciu latach milczenia nastał czas mówienia prawdy o trudnym okresie, gdy w latach 1943-45 z rąk bojówek banderowskich na Wołyniu zginęło 100 tys. obywateli polskich. - Osobiście jestem przeciwnym budowaniu pompatycznych pomników, jednakże gdyby udało się wygospodarować skromne środki finansowe na tablicę pamiątkową, głaz narzutowy lub mural na ścianie budynku, to sądzę, że wielu bielszczan przyjęłoby taką decyzję z zadowoleniem - argumentował Dariusz Michasiów.

Inicjatywę radnego Platformy Obywatelskiej poparł obecny na sali poseł Stanisław Pięta z PiS. - Rozważymy to, ale najlepszym miejscem na upamiętnienie będzie cmentarz wojskowy, gdzie mamy kilka miejsc pamięci, m.in. ofiar zbrodni katyńskiej - sugerował prezydent Jacek Krywult.

bak