Wojewoda poparł mieszkańców
Urząd Wojewódzki w Katowicach uchylił pozwolenie na budowę czterech domów mieszkalnych wydane na wniosek wiceprezydenta Bielska-Białej Lubomira Zawieruchy. Na koniec października planowane jest zakończenie śledztwa prowadzonego przez bielską prokuraturę w sprawie złożenia fałszywego oświadczenia majątkowego przez zastępcę Jacka Krywulta.
Wiosną wiceprezydent Lubomir Zawierucha uzyskał pozwolenie na budowę czterech domów jednorodzinnych - tzw. bliźniaków wraz z garażami przy ul. Pokoju w Bielsku-Białej. Inwestycja miała być realizowana na pięciu działkach o łącznej powierzchni 2048 m kw., stanowiących ojcowiznę urzędnika. Organem wydającym decyzję administracyjną w tej sprawie był bielski Ratusz (o szczegółach tej sprawy pisaliśmy w maju w artykule Wiceprezydent buduje bliźniaki).
Wojewoda prosi o dokumenty
Od decyzji Urzędu Miejskiego w Bielsku-Białej odwołali się do wojewody śląskiego mieszkańcy sąsiadujący z działką przeznaczoną pod inwestycję. Ich zdaniem, w wyniku budowy zmieni się ukształtowanie terenu, które „uniemożliwi odprowadzenie wód opadowych”. - Teren zostanie utwardzony i przestanie chłonąć wodę, wpływ na to będzie miała również większa powierzchnia dachów. Boimy się, że będziemy zalewani - przekonywali sąsiedzi wiceprezydenta.
Z argumentami mieszkańców polemizował wiceprezydent Lubomir Zawierucha. Urzędnik twierdził, że z jego strony sąsiadom nic nie grozi, gdyż zgodnie z projektem budowlanym, całość wód opadowych z dachów będzie odprowadzona do kanału ogólnospławnego w ul. Pokoju. Mieszkańcy nie uwierzyli w zapewnienia urzędnika i napisali w tej sprawie list do prezydenta Jacka Krywulta. Podpisało się pod nim 49 osób, w większości mieszkańców ulic Pokoju i Przełom.
Ostatecznie bielski Ratusz utrzymał w mocy pozwolenie na budowę, a protestujący złożyli odwołanie do wojewody śląskiego. W toku postępowania administracyjnego organ wyższej instancji nakazał inwestorowi przedstawienie wyników badań geologicznych gruntu, na którym stanąć ma inwestycja deweloperska oraz projektu odwodnienia terenu. W ostatnich dniach Urząd Wojewódzki w Katowicach przychylił się do argumentów skarżących i postanowił uchylić decyzję zezwalającą na budowę „bliźniaków”.
Śledztwo wciąż trwa
Równocześnie protestujący domagają się wyznaczenia organu zastępczego, który rozpatrywać będzie kolejny wniosek inwestora w tej sprawie. Gdy na przełomie roku bielski Ratusz zwrócił się do wojewody śląskiego o wyznaczenie organu zastępczego w postępowaniu, w którym inwestorem jest zastępca prezydenta miasta, ten zezwolił na prowadzenie postępowania przez wydział urbanistyki i architektury Urzędu Miejskiego w Bielsku-Białej.
Na koniec października planowane jest zakończenie śledztwa prowadzonego przez bielską prokuraturę w sprawie złożenia fałszywego oświadczenia majątkowego przez wiceprezydenta miasta. Prokuratura zainteresowała się sprawą po tym, gdy okazało się, że urzędnik nie uwzględnił w oświadczeniach informacji o udziałach posiadanych w nieruchomości, na której realizowana ma być inwestycja deweloperska. - Trwa analiza uzupełnionego materiału dowodowego pod kątem dalszych decyzji - poinformowała portal prokurator Lucyna Stebelska.
Bartłomiej Kawalec
Komentarze 18
1. Jest sobie jakiś teren gdzie można się budować.
2. Kilku ludzi się pobudowało, ale nadal pozostaje spora działka niezagospodarowana.
3. W końcu właściciel sporej działki chce też sie wybudować.
4. Nie może, bo sąsiedzi boją się zalania wodą z dachów sąsiada :D
Wyborne. Innymi słowy kto pierwszy ten lepszy. Pamiętajcie ludziska jak chcecie się budować w jakimś nowy terenie. Stawiać chatkę szybko i później protestować jak sąsiad będzie też chciał postawić. Przecież on ma dach! No musowo zakazać takiemu budowy ;)

Klauzula informacyjna ›