Krytycy lokalizacji Stadionu Miejskiego mają kolejny argument. Po zakończeniu spotkań piłkarskich, bielska policja będzie nadal zamykać dla ruchu kołowego fragment ul. Żywieckiej na wysokości obiektu. Taka sytuacja trwa od kilku lat i nieprędko się to zmieni.

Od kilku lat tuż po zakończeniu spotkań z udziałem Podbeskidzia policja na parę minut blokuje ruch kołowy na ul. Żywieckiej. Jak wyjaśnia oficer prasowy bielskiej policji, dzieje się tak każdorazowo na wniosek organizatora imprezy masowej. - Jest to procedura niezbędna do zapewnienia bezpieczeństwa pieszym. W ciągu kilku minut różnymi bramami stadionu na ulicę wychodzi nawet kilka tysięcy osób - tłumaczy nadkom. Elwira Jurasz z KMP w Bielsku-Białej.

Nasza rozmówczyni przekonuje, że w okresie, gdy mundurowi nie blokowali ruchu, na Żywieckiej dochodziło do sytuacji kolizyjnych. - Staramy się również, by nasze działania były jak najkrótsze i jak najmniej uciążliwe dla kierujących - zapewnia rzecznik prasowy bielskiej policji. Wsparcie funkcjonariuszy w zapewnieniu bezpieczeństwa kibicom opuszczającym trybuny Stadionu Miejskiego będzie niezbędne najprawdopodobniej do czasu zakończenia przebudowy ul. Żywieckiej i Krakowskiej. Obecnie Ratusz stara się o pozyskanie środków europejskich na realizację tej inwestycji (pisaliśmy o tym w artykule Co dalej z rozbudową Krakowskiej?).

bak