MZD kupi wyświetlacz prędkości
Miejski Zarząd Dróg w Bielsku-Białej zakupi wyświetlacz rzeczywistej prędkości pojazdów uczestniczących w ruchu ulicznym. Kilkumiesięczne testy takiego urządzenia zakończyły się wnioskiem, że wyświetlacz przyczynia się do wzrostu poziomu bezpieczeństwa ruchu drogowego.
Na sierpniowej sesji Rady Miejskiej radny Bronisław Szafarczyk zwrócił się do prezydenta Bielska-Białej z wnioskiem o zabezpieczenie w przyszłorocznym budżecie kwoty potrzebnej do zakupu urządzeń wyświetlających prędkość rzeczywistą pojazdów uczestniczących w ruchu licznym. Dzięki uprzejmości hałcnowskiej firmy Road Service urządzenie tego typu było testowane na kilku ulicach. MZD doszedł teraz do przekonania, że jest przydatne.
Analiza wyników testu wskazuje, że wyświetlacz najskuteczniej oddziałuje na kierowców w godzinach popołudniowych i wieczorem. - Procentowy udział spadku prędkości waha się w granicach 1-9 proc. i jest największy w przedziale 50-60 km/h - czytamy w piśmie szefa MZD Wojciecha Walusia, który odpowiedział na interpelację radnego Szafarczyka. - Pozytywnym aspektem testowanych urządzeń jest także spadek średnich prędkości maksymalnych, czyli tych skutkujących najpoważniejszymi kolizjami i wypadkami.
W związku z edukacyjno-prewencyjną funkcją urządzenia MZD zobowiązał się do znalezienia w budżecie na rok 2017 kwoty niezbędnej do zakupu wyświetlacza.
bb
Komentarze 34
jak znam życie przepłacą jak za kible
Można by jeszcze zakazać słuchania radia podczas jazdy.
Rozmowy z pasażerem.
Obowiązkowa klatka w aucie.
Kask jak najbardziej.
Dwa razy do roku badanie techniczne pojazdu.
Przed wyruszeniem w trasę, obowiązkowe zgłoszenie na komendzie w celu spr. stanu trzeźwości.
Itp.
Kiedy urzędasy nauczą się, że żadne przepisy czy nakazy nie nauczą idiotę bezpiecznej jazdy.
Choć trzeba podkreślić, że bezpiecznie nie znaczy wolno. Bo po to auta są coraz lepsze by szybciej i bezpieczniej można było się poruszać.
Jak ktoś jest odporny na wyobraźnię, na warunki na drodze czy ma lęk jak jedzie autem, to nic go nie nauczy.
A takie rzeczy jak te liczniki to tylko śmieszą normalnych kierowców. Gdzie my żyjemy. Za chwilę bardziej będzie się opłacać chodzić pieszo, bo strach wsiąść do jakiegoś pojazdu.
Puścił ktoś kiedyś brzydkiego bąka z tymi sekundnikami i od tego czasu miliard papug lata i powtarza jakie to błogosławieństwo.

Klauzula informacyjna ›