O jedną dwupasmówkę za dużo
Mieszkańcy alarmują, że w obszarze zabudowy jednorodzinnej i unikalnych walorów przyrodniczych w rejonie ulic Królewskiej i Czeladniczej władze miasta planują wybudować nowa drogę przelotową o dwóch pasach ruchu. Miałaby ona połączyć ul. Warszawską z ul. Katowicką (obecnie trwają prace nad projektem planu zagospodarowania przestrzennego dla części Komorowic Śląskich).
Problem w tym, że droga ta przebiegałaby ludziom pod samymi oknami, przecinała podwórka i wiązała się z koniecznością wycinki lasu. Mieszkańcy tym bardziej nie chcą się na to zgodzić, że już obecnie daje im się we znaki uciążliwe sąsiedztwo ul. Warszawskiej. Nieustanny hałas z dwupasmówki sprawia, że w nocy nie mogą otworzyć okien, a z powodu drgań pękają ściany. Jeszcze w czerwcu skierowali w tej sprawie protest do Rady Miejskiej, pod którym podpisało się 97 osób.
Chcą żyć spokojnie
Jednym z protestujących jest Czesław Krzempek. Droga ma przechodzić przez jego parcelę. Rodzina pana Czesława przeniosła się tu z Goczałkowic. Do dziś wiele osób w okolicy ma goczałkowickie korzenie. Kiedy sześćdziesiąt pięć lat temu budowano Zbiornik Goczałkowicki, ludność z tamtych terenów masowo przesiedlano do Komorowic Śląskich.
- Moi rodzice dostali wtedy tę ziemię - wspomina Czesław Krzempek. - Dom, który wybudowali był całym dorobkiem ich życia. Ogród miał być dla nich miejscem wypoczynku na stare lata. Mamy trzydzieści pięć drzew iglastych, dwadzieścia krzewów, altanę i huśtawkę. A teraz słyszę, że przez środek tego wszystkiego ma przechodzić droga. To przecież głupota! - złości się mężczyzna.
- Ta droga przetnie nasze osiedle na pół - wtóruje mu sąsiad, Grzegorz Toporowski. - Ale nikt się nie liczy z kosztami społecznymi. My tu chcemy spokojnie żyć. Mamy dzieci i wnuki. Chcemy, żeby mogły się dalej bezpiecznie bawić i jeździć na rowerkach, a nie żyć w ciągłym strachu, że wpadną pod koła tirów - zaznacza nasz rozmówca.
Droga tak, ale gdzie indziej
Protestują też osoby, które zamieszkały tu niedawno. - Przeprowadziliśmy się ze Śląska - mówi Anna Karoń. - Wybraliśmy tę okolicę ze względu na chorobę syna. Szukaliśmy spokojnego miejsca, z dala od zgiełku i zanieczyszczeń. Nasz ośmioletni syn, Gucio, cierpi na chorobę nowotworową. Nie może chodzić do szkoły, dlatego nauczyciele przyjeżdżają do niego do domu. Większość dnia Gucio spędza w ogródku. Skończyliśmy się budować dwa lata temu. Wtedy nie było mowy o żadnej drodze. A teraz okazuje się, że znaczna część ogródka zostanie nam zabrana. Nie wiemy, jaki wpływ na chorobę naszego syna mogą mieć drgania i spaliny - martwi się kobieta.
Mieszkańcy podkreślają że, są otwarci na dialog z władzami miasta. - Nie twierdzimy, że taka droga nie jest potrzebna - zapewnia Łukasz Brandys, architekt, wiceprzewodniczący Rady Osiedla Komorowice Śląskie. - Niewątpliwie łącznik między ul. Warszawską a strefą przemysłową w Komorowicach jest ekonomicznie uzasadniony. Powinien jednak mieć inny przebieg. Trasę należy maksymalnie odsunąć od linii zabudowy. Droga mogłaby prowadzić przy samej granicy z Czechowicami-Dziedzicami, przez puste pola, gdzie nikomu by nie przeszkadzała. Takie rozwiązanie będzie droższe, ale pozwoli uniknąć kosztów społecznych - argumentuje przedstawiciel rady osiedla.
Ratusz: projekt optymalny
Jak dowiedzieliśmy się w Ratuszu, projektowana droga ma nie tylko usprawnić ruch samochodowy na istniejących obszarach budownictwa jednorodzinnego, ale także pozwolić na lepsze wykorzystanie potencjału zlokalizowanych tam terenów aktywności gospodarczej.
- Została zaprojektowana w sposób optymalny - przekonuje Tomasz Ficoń, rzecznik prasowy Urzędu Miejskiego w Bielsku-Białej. - Przebiega w większości na styku terenów przemysłowo-usługowych i usługowo-mieszkaniowych z terenem leśnym, który stanowić będzie naturalny ekran ochronny między przyszłą ulicą zbiorczą a terenami zabudowy mieszkaniowej - podkreśla urzędnik.
Zdaniem przedstawiciela Ratusza, planowana lokalizacja drogi zapewnia zminimalizowanie jej oddziaływania na sąsiednie zagospodarowanie terenu i zabezpiecza ulice lokalne i dojazdowe w okolicy przed niepożądanym ruchem kołowym. Urzędnik dodaje, że projekt alternatywnej lokalizacji drogi, zgłoszony przez mieszkańców, został po gruntownej analizie odrzucony, gdyż koszt jego realizacji byłby około trzykrotnie większy od przyjętego przez Ratusz.
Minister pisze do prezydenta
- W tej sprawie trzeba podkreślić jedną kwestię - zauważa Tomasz Ficoń. - W najbliższym, przynajmniej dziesięcioletnim okresie Gmina nie planuje budowy tej drogi. Chodzi przede wszystkim o to, by przy okazji sporządzania dla tego terenu projektu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego zarezerwować pas na wypadek, gdyby w przyszłości pojawiła się zarówno konieczność, jak i możliwość przystąpienia do realizacji inwestycji drogowej - stwierdza przedstawiciel Ratusza.
Problemem mieszkańców Komorowic Śląskich zainteresował się Stanisław Szwed, poseł i wiceminister w rządzie Beaty Szydło. Miesiąc temu bielski parlamentarzysta wysłał pismo do prezydenta Bielska-Białej, apelując o „podjęcie stosownych działań interwencyjnych”. - Nadal czekam na oficjalną odpowiedź - mówi wiceminister Stanisław Szwed. - Podtrzymuję zdanie, że argumenty mieszkańców powinny być uwzględnione. Uważam, że władze miasta powinny wyznaczyć osobę wyposażoną w odpowiednie kompetencje, która spotkałaby się na miejscu z mieszkańcami i razem z nimi wypracowała kompromisowe rozwiązanie - stwierdza nasz rozmówca.
Maciej Chrobak
Na zdjęciu: mieszkańcy Komorowic Śląskich protestują przeciwko planom budowy drogi
Galeria:
Komentarze 31
Pan zapomniał że tam nie tylko sa lasy ale rowniez domy, rozumiem ze przebieg takiej drogi jest niekorzystny ale nie powinno sie jej wpychac na siłe komus innemu pod nos.
Pan z rady osiedla sie chyba zapędził.
Pisząc pisma do BRM wskazywaliśmy również że droga przede wszystkim odciąży Czechowice-Dziedzice i będzie pomocna dla wielu firm umiejscowionych przy granicy z Bielskiem: DHL, DPD, PROSPERPLAST, RABEN, STAL-HART, kilka betoniarni, Elektrociepłownia. Transport ciężki z wszystkich tych firm będzie przejeżdżał nam pod domami.
Jeżeli chodzi o plan zagospodarowania jako całość - to powyższe domy, które w nowym planie będą "usługowe" mają graniczyć bezpośrednio ze strefą przemysłową (gdzie w palnie nie wskazano żadnych ograniczeń co do prowadzonej działalności). Więc w najbliższym czasie istnieje możliwość że 10 metrów od naszych domów powstanie dowolny, uciążliwy przemysł. Plan jest tworzony w zupełnym oderwaniu od stanu faktycznego (wybudowanych budynków).
Jeżeli chodzi o lepsze skomunikowanie tego rejonu to z średnio:
Czeladnicza przejeżdża 10 aut na godzinę
Mistrzowską przejeżdża 10 aut na godzinę
Królewską pewnie około 100/150 na godzinę
Pytanie co tu usprawniać ? Nawet przy 100% zabudowie powyższych terenów ruch wzrośnie maksymalnie o 20/30%. Ta droga z pkt. widzenia mieszkańców tych ulic nie jest po prostu potrzebna zarówno teraz jak również za kilkanaście lat gdy przybędzie domów.
Jest możliwość doprowadzenia łącznika do strefy inwestycyjnej którą planuje miasto bezpośrednio od ulicy Katowickiej, ale taką (najtańszą ) opcją nasi projektanci nie sa w ogóle zainteresowani. I tak w kółko od kilku lat - 2 lata prac nad projektem (kasa dla panów projektantów leci) i łapanie się za głowy radnych ,którzy wskazywali do tej pory zrozumienie dla mieszkańców. No ale proszę państwa powstał kolejny plan i znowu bubel - i znowu ci sami architekci...... i znowu kasa leci. Jak dla mnie to czysta niegospodarność i ktoś powinien z tym w końcu zrobić porządek. Bo plan przypuszczenia takiej drogi przez środek osiedla domków jednorodzinnych (które przecież nie są samowolą budowlaną) w żadnym cywilizowanym kraju nie miał by racji bytu....
A dyskusja bez pokazania planu tej drogi bezcelowa. Jeśli jest tak jak mówi ratusz - że droga biegnie po granicy lasu i "przemysłowo-usługowych i usługowo-mieszkaniowych" a tam gdzie się nie da inaczej przecina 2-3 posesje to sory, ale bez żartów. Tak żeby niczyjej posesji nie przecięła to się nie da. Tutaj jest Śląsk, a nie Bieszczady. Podatnicy mają płącić 3x więcej za drogę, bo pan z Goczałkowic ma altanę w ogrodzie? :D


Klauzula informacyjna ›