To będzie prawdziwa gratka dla miłośników lotnictwa. W trakcie dorocznych pokazów w Aleksandrowicach po raz pierwszy na bielskim niebie zaprezentuje się zespół akrobacyjny Polskich Sił Powietrznych „Orliki”, a hałasu narobi naddźwiękowy MiG-29. Dwudniowy piknik uświetni jubileusz 80-lecia lotniska w Bielsku-Białej.

W ostatni weekend sierpnia na lotnisku w Aleksandrowicach odbędzie się XIII Międzynarodowy Piknik Lotniczy. Tegoroczne pokazy są wyjątkowe ze względu na przypadający w tym roku okrągły jubileusz lotniska w Bielsku-Białej. Oprócz samolotów Polskich Sił Powietrznych, publiczności zaprezentują się m.in. doskonale znani Uwe Zimmerman oraz mistrz akrobacji szybowcowej Jerzy Makula.

Spalą 2,5 tony paliwa

Na bielskiej imprezie pojawi się wojskowy zespół akrobacyjny "Orliki" w składzie ośmiu maszyn. - Przylecimy do Bielska-Białej bezpośrednio z naszej bazy w Radomiu. Lot zajmie ok. 40 minut. Wykonamy kilka figur, wśród nich m.in. diament, delta, wieża i okrąg. Zaprezentujemy się publiczności w zwartej grupie, w której odstępy wynoszą 2-3 metry. Samoloty znajdują się na lekkich przewyższeniach, co gwarantuje bezpieczeństwo - tłumaczy kpt. pilot Dariusz Stachurski.

Lider wojskowej formacji wyjaśnia, że w trakcie pokazu samoloty będą znajdować się na wysokości ok. 150 metrów nad płytą lotniska. Prędkość wojskowych maszyn wyniesie od 250 do nawet 450 km/godz., przy czym każda z nich wyposażona będzie w wytwornice dymu. Ile paliwa zużyją tego dnia samoloty? - „Orlik” spala ok. 180 litrów paliwa w trakcie godziny lotu. Lot z bazy w Radomiu wraz z wykonaniem elementów pokazu i powrotem zajmie nam 1,5 godziny. W tym czasie formacja spali 2,5 tony paliwa - wylicza pilot.

Nasz rozmówca dodaje, że każdy członek formacji na co dzień jest instruktorem w 42. Bazie Lotnictwa Szkolnego w Radomiu. Do ich obowiązków należy m.in. szkolenie młodych adeptów lotnictwa z Wyższej Szkoły Oficerskiej Sił Powietrznych w Dęblinie. Udział w pokazach jest więc dla pilotów formą odskoczni od codziennej pracy, która daje im możliwość rozwoju. - Jest to nasz dodatkowy obowiązek, ale każdy z nas traktuje to jak przyjemność - dodaje kapitan Stachurski.

Będzie hałas!

Nie każdy wojskowy lotnik może dostać się do elitarnych „Orlików”. - Kandydat na pilota zespołu akrobacyjnego musi mieć nalot co najmniej 700 godzin na samolotach wojskowych, w tym minimum 500 godzin na maszynie, którą latamy. Oprócz tego trzeba posiadać odpowiednie predyspozycje do współpracy w zespole. Na koniec kandydaturę akceptuje zespół - tłumaczy kpt. pilot Stachurski. Formacja pod jego dowództwem spodziewana jest w Bielsku-Białej w niedzielę o godz. 16.30.

Kilkanaście minut wcześniej nad Bielskiem-Białą pojawi się MiG-29 (prędkość maksymalna ponad 2400 km/h - 2,3 Ma, prędkość minimalna 230 km/h).  Myśliwiec na co dzień stacjonujący w 22. Bazie Lotnictwa Taktycznego w Malborku uświetni dwa dni imprezy (ok. godz. 16.00) i będzie pilotowany przez kpt. pil. Marcina Zołotucho. - Po sobotnim pokazie maszyna wyląduje na lotnisku w Krakowie-Balicach, gdzie zostanie zatankowana, aby powrócić w Beskidy dzień później - tłumaczy Antoni Kufel, dyrektor Aeroklubu w Bielsku-Białej. MiG-29 zaprezentuje się bielszczanom w pokazie akrobacji.

Bartłomiej Kawalec

Szczegółowy harmonogram XIII Międzynarodowego Pikniku Lotniczego dostępny jest TUTAJ.