Osobliwy zegar na Rynku zostaje
W ostatnich dniach otrzymaliśmy od Czytelnika sygnał, że zegar kwadransowy na bielskim Rynku nie działa. Być może był zepsuty od dawna, ale - jak zasugerował Czytelnik - nikt tego nie zauważył, gdyż „tylko nieliczni umieją odczytać na nim czas”.
Postanowiliśmy to sprawdzić. Okazuje się, że istotnie, urządzenie uległo awarii. Tym samym wróciło pytanie, czy lepszym rozwiązaniem w tym miejscu nie byłby tradycyjny zegar z tarczą i wskazówkami, mniej tajemniczy dla większości użytkowników?
W Ratuszu dowiedzieliśmy się, że władze miasta nie zamierzają rezygnować z osobliwego czasomierza. - Zegar kwadransowy był jednym z elementów projektu przebudowy Rynku, który został zrealizowany w 2006 roku - wyjaśnia Szymon Gąsowski z biura prasowego Urzędu Miejskiego w Bielsku-Białej.
Urzędnik przypomina, że projektant nawiązał do tradycyjnego określania czasu przez mieszkańców. - Nawet dzisiaj starsze osoby mówią „trzy na szóstą”, co oznacza godz. 5.45 - zauważa Szymon Gąsowski. - Zegar z założenia miał stanowić ciekawostkę nie tylko dla mieszkańców, ale również turystów.
Zmiana zegara np. na klasyczny z cyferblatem wymagałaby ingerencji w cokół fontanny ,,Neptun”. - Dlatego do tej pory nie było pomysłu zastąpienia zegara kwadransowego - przyznaje urzędnik, dodając, że obecnie trwa naprawa zegara. Mechanizm powinien być sprawny najpóźniej w poniedziałek.
MCI
Komentarze 20
Wiem co odpiszą - że możesz tam przyprowadzić rower i postawić go w stojaku :)
No cóż BB takie piękne że weekedny spędzam po za nim bo w BB nie ma nic ciekawego ..... ehhhhhhhhh kiedyś była to stolica Podbeskidzia.
1. Wielki napis DO WYNAJĘCIA z jakiś ordynarnych naklejek na zabytkowym budynku Banku Śląskiego (chyba od dwóch lat tam wisi)
2. Budy/budki, szopy i ogrodki na rynku albo na placu Chrobrego uniemozliwiające przejście/zasłaniające budynki
3. Ulica Orkana za znakiem "Strefa zamieszkania" przez którą de factro trudno przejść
4. Sypiące się Podcienia, woda z dziurawych rynien lejąca się na głowy przechodniów i mur zmaku zabezpiueczony siatką - na pewno trwała prowizorka, do tego widoku się przyzwyczaimy, na podcieniach i przy Nepomucenie wypiłowana żeliwna barierka
5. Zdemolowane stojaki rowerowe na rynku - te z 2 tonowych granitowych bloków, ktoś (na pewno jaki siłacz) je przestawił "dla zabawy" ze 4 lata temu - tak jest do tej pory
6. "Dizajnerskie" stojaki rowerowe na placu Wolności, ktore stoją tam, mimo, że na ten plac nie można dojechać rowerem, bo na ul. 11 Listopada, jest zakaz jazdy, oczywiście teoretyczny, jak wszystko w tym mieście
7. Wiele, wiele innych

Klauzula informacyjna ›