Linia kolejowa do Krakowa do remontu
PKP Polskie Linie Kolejowe ogłosiły przetarg na opracowanie dokumentacji przedprojektowej rewitalizacji trasy kolejowej nr 117 relacji Bielsko-Biała - Wadowice - Kalwaria Zebrzydowska Lanckorona. Według wstępnych planów, inwestycja powinna zakończyć się w 2020 roku.
Linia kolejowa nr 117 stanowi istotną część szlaku kolejowego łączącego Bielsko-Białą z Krakowem. Ze względu na obecny stan techniczny trasy maksymalna prędkość pociągów nie przekracza 80 km/godz. Zgodnie z założeniami, rewitalizacja linii kolejowej poprawi parametry trasy i doprowadzi do znacznego skrócenia przejazdu pomiędzy miastami. Prace inwestycyjne sfinansowane będą z Regionalnych Programów Operacyjnych województwa śląskiego i małopolskiego na lata 2014-20.
Według planu rozwoju kolei w województwie śląskim, koszt modernizacji trasy kolejowej nr 117 na odcinku od Bielska-Białej do granic województwa śląskiego to wydatek ok. 56 mln zł, przy dofinansowaniu ze środków unijnych w wysokości ok. 47,6 mln zł. Roboty budowlane powinny zakończyć się w trzecim kwartale 2020 roku.
bak
Komentarze 16
Kolejny problem jest taki, że rząd PiS, zamierza zmienić ustawę -rozporządzenia o zamówieniach publicznych że cena ( najniższa ) nie bedzie najważniejszym kryterium w przetargach.Teoretycznie może się zdarzyć że rewitalizacja 2 pierwszych projektów doprowadzi do tego, że będą bardzo nikłe albo niemal żadne oszczędności aby projekty z listy rezerwowej mogły być dofinansowane z pomocą środków UE.
Tutaj jest zadanie dla naszych polityków wybranych z regionu aby lobbowali w rządzie za tym aby pieniądze dla kolei jako jedne z pierwszych z narodowego programu budowy kolei zasiliły zadania jak do finansowanie wsparcie dla urzędu marszałkowskiego w Katowicach aby było więcej środków na program unijny rewitalizacji szlaków kolejowych w regionie, oraz na modernizację odcinka na 190-stce Bielsko-Biała - Skoczów.
Bez pomocy polityków w Warszawie, woj. sląskie z powodu wiecznego braku pieniedzy na region Podbeskidzia, położy nam linie kolejowe na łopatki. Małopolska przebudują cześć odcinka z Kalwarii do Kóz, a reszta może zostać po staremu, czyli degradacja odcinka Bielsko-Biała do granicy z woj. Małopolskim.
A jest czego sie bać ponieważ województwa Sląskie i Opolskie jako jedne z niewielu zaprzepaściły szansę na rewitalizację szlaków kolejowych w programach pomocowych na lata 2007-13 i teraz następuje walka o to co można jeszcze uratować, a wiadomo, że jako województwo w Katowicach, po pierwsze dla nich liczy się doinwestowanie kolei w GOP a dopiero potem patrzą na resztę.
Nie udawaj greka, bo nie jesteśmy w Grecji.
Co do zakrętu w Krakowie, to chyba chodzi o to aby pociąg bezpośrednio dojechał do stacji Kraków Główny a nie jak teraz Kraków Płaszów. Dla nas najważniejsza obok modernizacji linii 117 jest przebudowa i rozbudowa linii w Kalwarii tylko muszą się dogadać z zakonnikami z klasztoru przez ich działkę ma być przeprowadzona ta inwestycja ( na jakim etapie sa negocjacje, tego nie wiem ). Na dzisiaj to wyglada tak, że z Bielska-Białej do Kalwarii pociąg jedzie 1h 45 minut a z Kalwarii do Krakowa Płaszowa, pociąg pokonuje trasę w około 53 do 60 minut. Zwłaszcza I część podróży trwa zdecydowanie za długo jak na odcinek około 59 kilometrów. Dlatego też taka przeciętna frekwencja jest na tej ważnej linii kolejowej. Ale komu się chce siedzieć w pociągu blisko 2h 40 minut mimo, że pociąg ma do pokonania trasę ledwie 97 kilometrów.
Małopolska ma wydać 160 milionów zł, a Sląsk 56 milionów złotych.
Przy każdej takiej rewitalizacji linii kolejowej w Polsce, modernizowane są wszystkie stacje i przystanki kolejowe, byłoby dziwne i zaskakujące im minus, gdyby na trasie zostawili upadające stacje i przystanki. Jeśli zrobią rewitalizacje kompleksową, to powinna ona objąc także infrastrukturę dla pasażerów.
Kultura wschodu, tego bardzo bliskiego zza Buga.

Klauzula informacyjna ›