Miasto szuka turystów w internecie
Ubiegłoroczna internetowa kampania informacyjna Bielska-Białej cieszyła się większym zainteresowaniem kobiet, a reklamy docierały głównie do osób w wieku 25-44 lat. Reklama banerowa miasta wyświetlona została ponad 3,7 mln użytkownikom, a uzyskane wyniki przekroczyły oczekiwania zleceniodawców. Według urzędników z Ratusza, działania okazały się skuteczne i warto je powtórzyć.
Miasto Bielsko-Biała jest obecnie intensywnie promowane w internecie. Przeprowadzenie kampanii informacyjnej w sieci już po raz drugi Ratusz zlecił agencji marketingowej Facead. Jej działania reklamowe są kontynuacją zapoczątkowanej rok temu akcji „Miasto w górach”. Realizację reklamy rozłożono w czasie w zależności od pór roku, aby zaprezentować szerokiej publiczności wszystkie atrybuty miasta jako tzw. destynacji turystycznej.
Trzy etapy miasta w górach
W bielskim Ratuszu tłumaczą, że głównym celem kampanii jest wzmocnienie wizerunku miasta jako atrakcyjnej destynacji turystycznej oraz zachęcenie turystów do odwiedzenia stolicy Podbeskidzia. - Miasto prezentowane jest odbiorcom jako idealny kierunek dla osób szukających ciekawych miejsc na weekendowy wypad, urlop z rodziną czy spontaniczną wycieczkę we dwoje - zapewniają w wydziale promocji miasta UM, który odpowiada za realizację kampanii promującej Bielsko-Białą.
Pierwszy etap drugiej kampanii marketingowej trwa od połowy lipca i poświęcony jest turystyce górskiej, wydarzeniom organizowanym w mieście oraz głównym zabytkom Bielska-Białej. Kreacje reklamowe realizują cel wizerunkowy oraz zachęcają do przejścia na stronę www.miastowgorach.pl, gdzie umieszczono artykuły promujące miasto przygotowane w formie wpisów blogowych oraz inne informacje mogące zainteresować potencjalnych turystów.
W drugim etapie, który realizowany będzie we wrześniu i październiku, podkreślona zostanie atrakcyjność stolicy Podbeskidzia pod względem aktywności sportowych (turystyka rowerowa, tor saneczkowy, rolkowisko dookoła lotniska). W listopadzie i grudniu potencjalnych turystów przyciągnąć do Bielska-Białej mają pomysły na spacer po mieście (najładniejsze uliczki, przytulne zakątki i nieznane miejsca), oferta gastronomiczna oraz atrakcje zimowe i obiekty kulturalne.
Skuteczna kampania?
Według urzędników, ubiegłoroczna kampania z wykorzystaniem hasła i strony internetowej „Miasto w górach” wzbudziła większe zainteresowanie wśród kobiet, które stanowiły 60 proc. użytkowników klikających w reklamy w mediach społecznościowych. Kampania zainteresowała głównie osoby w wieku od 25 do 44 lat i najczęściej wyświetlana była na urządzeniach mobilnych. Zleceniodawcy uważają, że najbardziej spodobały się kreacje reklamowe prezentujące krajobrazy górskie.
Głównym celem kampanii było uzyskanie jak największej liczby kliknięć w link i przekierowań na stronę www.miastowgorach.pl. Odnotowano 12 986 odsłon, czyli nieco więcej niż plan (11 960). W czasie kampanii było prawie 30 tys. wejść na stronę zewnętrzną, a banery wyświetliło ponad 3,7 mln użytkowników. - Osiągnięte podczas realizacji wyniki przekroczyły założone cele kampanii - usłyszeliśmy w Ratuszu. Tegoroczna kampania kosztować będzie budżet miasta nieco ponad 30 tys. zł.
Bartłomiej Kawalec
Komentarze 44
Zgadzam się z kierunkiem promocji "miasto w górach", tylko urząd ma chyba jakieś rozdwojenie jaźni. Bo jak można jednocześnie mieć taki ogromny potencjał jak w rejonie Wróblowice/Lipnik/Straconka, czyli np: "Obszary Natura 2000", atrakcyjne i niezadeptane spacerowe szlaki w Beskidzie Małym, perełki takie jak amfiteatr, leśniczówka, szlak papieski, źródła...
a z drugiej strony właśnie tu upierać się przy inwestycjach pylących, hałasujących, trujących na kilka kilometrów? takiej destynacji nie wybierze ani inwestor, ani turysta, ani mieszkaniec
mam nadzieję, że nie dojdzie do kolejnego absurdu
Acha, i nie budujcie tras rowerowych z Szyndzielni bo po co wykorzystać potencjał miejsca i boom na tego typu atrakcje.
A co do oznaczenia nowych WC - podobno już jest wykonane..... :)
wy tylko potraficie narzekać a że za kieszonkowe wasze lejby kupują narkotyki i alkohol tego nie wiecie.
Wczorajszy spacer wkurzył mnie i utwierdził w przekonaniu że BB mamy ogromną pracę przed sobą w sprawie turystyki.
1. Brak porządnych parkingów - porządne oznakowanie dojazdu, utwardzona nawierzchnia, bliskość starówki, wystarczająca pojemność, infrastruktura sanitarna. Większość turystów przyjeżdża samochodami. Problem ten występuje w zasadzie wszędzie gdzie jest większa ilość turystów lub odpoczywających mieszkańców.
2. Brak widocznych i rzucających się w oczy drogowskazów do nowych wc.
3. Informacja turystyczna powinna być na starówce zamiast przy ratuszu. Otwarta co najmniej do 19.00.
4. Nie wywiezione śmieci z koszy. Rozsypane po ulicach. Czy tak ciężko wysłać dodatkowo małą śmieciarkę aby trzy razy dziennie opróżniła kubły. Wiedząc że jest dłuższy weekend.
5. Brudne chodniki i ulice. Wystarczy raz na dwa dni przejechać oczyszczarką i inaczej by to wyglądało. Wiele miast ma małe, zgrabne oczyszczarki. które jeżdżą non stop i pracują.
6. W centrum miasta plaga meneli. Wczoraj siedzieli sobie na ławeczkach i popijali piwko. Wystarczy ponękać ich trochę ciągłym legitymowaniem i szybko znikną.
Punkty 2,3,4,5 i 6 do realizacji bardzo małym kosztem. Musi się tylko chcieć.
Pozdrawiam
i to nazywasz atrakcją w Tychach .

Klauzula informacyjna ›