Może śmierdzieć z powodu pogody
Zakład Gospodarki Odpadami w Bielsku-Białej pracuje w trybie awaryjnym, ale wyłączenie z użytkowania sortowni podobno nie ma wpływu na uciążliwość odorową wysypiska. W ZGO tłumaczą, że jeśli w tych dniach bardziej cuchnie to przez kapryśną pogodę.
Wczoraj o rosnącej uciążliwości odorowej wysypiska poinformowali naszą redakcję mieszkańcy Lipnika. W bielskiej spółce wyjaśniają, że zakład działa w trybie awaryjnym, który jest konsekwencją niedawnego pożaru sortowni. - Pozostałe instalacje pracują bez awarii lub innych incydentów - tłumaczy Joanna Siwek z ZGO. Nasza rozmówczyni zwraca uwagę, że warunki pogodowe w ostatnim czasie mogą jednak być przyczyną chwilowych uciążliwości.
- Obfite opady deszczu, duże różnice temperatur pomiędzy dniem i nocą oraz tzw. stabilizacja atmosfery w nocy sprzyjają powstawaniu nieprzyjemnych zapachów oraz ich rozprzestrzenianiu się - słyszymy. Zdaniem kierownik ds. komunikacji społecznej i edukacji ekologicznej ZGO, taki problem dotyczy nie tylko instalacji w naszym mieście, lecz również innych zakładów gospodarowania odpadami w Polsce.
bak

Klauzula informacyjna ›