Urząd Miejski w Bielsku-Białej siedmiokrotnie przekładał już otwarcie kopert w przetargu, na wykonanie inwentaryzacji przyrodniczej w ramach rewitalizacji systemów nadbrzeżnych w mieście. W Ratuszu zapewniają, że opóźnienie spowodowane jest bardzo dużym zainteresowaniem oferentów.

Zadanie rewitalizacji miejskich systemów nadbrzeżnych obejmuje m.in. czynną ochronę gatunków i siedlisk przyrodniczych, remont ścieżek pieszo-rowerowych oraz kładek. Projekt zakłada „wykreowanie gatunkowo zielonej przestrzeni nadbrzeżnej o przeznaczeniu rekreacyjno-edukacyjnym i przyrodniczym oraz odnowienie i funkcjonalną rozbudowę przestrzeni parkowej łączącej funkcje rekreacyjne, przyrodnicze i kulturowe wraz z połączeniem przestrzeni rzecznych ścieżkami pieszo-rowerowymi”.

Przyczynę wielokrotne przekładania terminu otwarcia ofert, które według pierwotnych planów powinno nastąpić 1 marca, tłumaczy rzecznik Urzędu Miejskiego w Bielsku-Białej. Tomasz Ficoń zapewnia, że procedura jest bardzo skomplikowana, a zainteresowani oferenci wnoszą sporą liczbę szczegółowych pytań. - W związku z tym przetarg musiał być kilkakrotnie przesuwany. Poza tym cały czas razem z Urzędem Marszałkowskim pracujemy nad tym, by projekt miał jak najwięcej kosztów kwalifikowanych. Nie ma absolutnie zagrożenia utraty dofinansowania unijnego - mówi urzędnik.

Plan przewiduje rewitalizację nadbrzeża potoku Straconka, rzeki Białej, rzeki Wapienica, lasu komunalnego „Cygański Las", terenu leśniczówki przy ul. Ochota 24 oraz zabytkowego budynku po byłym przedszkolu przy ul. Grotowej 11 wraz z otaczającym terenem. Całość inwestycji kosztować będzie 34,7 mln zł. Dofinansowanie ze środków europejskich ma wynieść 24,3 mln zł.

bak