W Bielsku-Białej nie ma potrzeby zatrudnienia oficera rowerowego - tak uważają bielscy urzędnicy. O utworzenie takiego stanowiska w Urzędzie Miejskim wnioskował radny Bronisław Szafarczyk, który argumentował, że ścieżki rowerowe w Bielsku-Białej nie spełniają wymogów obowiązującego prawa.

Bronisław Szafarczyk podczas czerwcowej sesji Rady Miejskiej przekonywał, że z przeprowadzanej przez niego analizy infrastruktury drogowej wynika, iż znaczna część ścieżek rowerowych nie spełnia wymogów obowiązującego prawa. Radny PiS oczekiwał od władz miasta m.in. powołania oficera rowerowego oraz komisji, która zajmie się analizą projektowanych i istniejących rozwiązań z zakresu komunikacji rowerowej.

Pisemnie do propozycji radnego odniósł się wiceprezydent Lubomir Zawierucha. Zdaniem urzędnika, powołanie osoby odpowiedzialnej za koordynację i rozwój ruchu rowerowego mogłoby być wsparciem dla prac urzędu. - Należy jednak zauważyć, iż brak takiego stanowiska, nie wpływa negatywnie na rozwój komunikacji rowerowej w naszym mieście - podkreślił wiceprezydent. 

Wiceprezydent Bielska-Białej zapewnił także, że Miejski Zarząd Dróg regularnie korzysta z opinii Bielskiego Towarzystwa Cyklistów. Urzędnicy rozważą również możliwość zaadoptowania w Bielsku-Białej rozwiązań, stosowanych już w miastach, w których komunikacja rowerowa jest lepiej rozwinięta.

bak