Robert J., hodowca owiec ze Szczyrku stanie przed sądem. Prokuratura Rejonowa Bielsko-Biała Południe zarzuca mu, że znęcał się nad owcami i doprowadził do śmierci 53 zwierząt. Mężczyzna podczas śledztwa przyznał się do winy. 

Śledczy zarzucają Robertowi J., że od nieustalonego okresu czasu, ale co najmniej od 1 do 10 grudnia 2015 roku, utrzymywał stado owiec w stanie rażącego zaniedbania, nieleczonej choroby i bez właściwej opieki. - Ponadto nieregularnie podawał paszę prowadząc tym samym do zagłodzenia zwierząt, nie zapewniał im stałego i swobodnego dostępu do wody, zaniechał regularnej profilaktyki odrobaczania i zwalczania pasożytów zewnętrznych. Konsekwencją tego czynu było doprowadzenie zwierząt do znacznego wychudnięcia, okaleczeń i skrajnego zarobaczenia, w tym do śmierci 53 owiec - informuje rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Bielsku-Białej.

Hodowca stanie przed bielskim Sądem Rejonowym. Grozi mu do 2 lat więzienia.

Przypomnijmy, że w owczy interes Robert J., wraz z bratem i dziewczyną zainwestował około 90 tysięcy złotych. Pieniądze na kupno kolejnych zwierząt niedoświadczony hodowca zbierał również w Internecie. Makabrycznego odkrycia co tak naprawdę dzieje na terenie „Bacówki u Jagusi” w Szczyrku, dokonali członkowie SOS Animals z Częstochowy.

sza

Foto: owca.plus.pl