Już w przyszłym roku może ruszyć budowa domów w ramach ogłoszonego niedawno rządowego projektu „Mieszkanie Plus”. Jak dotąd nie wiadomo jednak, czy tanie czynszówki wybudowane zostaną w Bielsku-Białej. Z informacji naszego portalu wynika, że wśród gruntów, na których mogą powstać mieszkania jest działka znajdująca się w naszym mieście.

Zgodnie z planami zaprezentowanymi przez rząd, domy w ramach programu „Mieszkanie Plus” budowane będą na gruntach należących do Skarbu Państwa. Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa od kilku miesięcy zbiera informacje o działkach, które trafią do Narodowego Funduszu Mieszkaniowego. Realizację projektu ma nadzorować Narodowy Operator Mieszkaniowy.

Różne ceny wynajmu

Według autorów programu, średni koszt budowy metra kwadratowego lokalu nie przekroczy 2,5 tys. zł, a wybudowane w ten sposób mieszkania trafią na wynajem. Na obecnym etapie nie wiadomo, jakie będą kryteria przydziału mieszkań. Słychać jedynie deklaracje, że program nie będzie przewidywał górnej granicy wieku dla osób ubiegających się o przydział. Preferowane będą rodziny wielodzietne.

Czynsz za wynajem lokali wybudowanych w ramach programu „Mieszkanie Plus” wynosić ma od 10 do 20 zł za metr kwadratowy. Ostateczna cena zależeć będzie m.in. od lokalizacji inwestycji i kosztów budowy mieszkań, które różnią się w zależności od regionu Polski. Do kosztów użytkowanie mieszkania trzeba będzie doliczyć jeszcze opłaty za tzw. media. W przypadku lokali, w których dostępna będzie opcja dojścia do pełnej własności, czynsz może być wyższy o ok. 20 proc.

Po ogłoszeniu głównych założeń programu, do pracy wzięli się wojewodowie, którzy na prośbę Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa zgromadzili dane na temat gruntów Skarbu Państwa możliwych do wykorzystania na cele budownictwa mieszkaniowego. Jak udało się dowiedzieć naszemu portalowi, w województwie śląskim takich nieruchomości jest kilkadziesiąt.

Działka w Bielsku-Białej

Grunty te położone są na terenie piętnastu miast na prawach powiatu oraz trzynastu powiatów. Nieoficjalnie wiadomo, że wśród nieruchomości nie ma żadnej leżącej w granicach powiatu bielskiego, ale przy realizacji programu mieszkaniowego operator może wziąć pod uwagę kilkuhektarową działkę leżącą w granicach administracyjnych Bielska-Białej.

W Urzędzie Wojewódzkim w Katowicach nikt jednak nie chciał rozmawiać z portalem na temat dokładnej lokalizacji nieruchomości w naszym mieście, która znalazła się na liście przesłanej do ministerstwa. - Kwestia wyboru konkretnej lokalizacji pozostaje w gestii twórców programu. Decyzja w tym zakresie nie należy do wojewody śląskiego, zatem nie jest możliwym w chwili obecnej wskazanie, na których terenach program będzie realizowany - usłyszeliśmy w biurze wicewojewody śląskiego Jana Chrząszcza.

Bartłomiej Kawalec