Trzej mężczyźni włamali się do hurtowni w podbielskiej Jasienicy, a podczas ucieczki ukryli skradzione łupy na stacji kolejowej w Skoczowie. W pościg za złodziejami ruszył właściciel hurtowni, dzięki któremu zbiegów zatrzymali policjanci z cieszyńskiej drogówki.

Złodzieje dwa razy forsowali ogrodzenie punktu zajmującego się sprzedażą części samochodowych w Jasienicy. Z zaparkowanych tam audi i renault skradli koła oraz radioodtwarzacze. Zrabowali też wyposażenie innych pojazdów, w tym panel sterowania klimatyzacją, cztery opony i pięć kompletnych kół. Łącznie zabrali akcesoria o wartości ponad 10 tys. zł.

Po kradzieży jeden ze sprawców, najprawdopodobniej przez pomyłkę, zadzwonił do właściciela hurtowni. Sądząc, że rozmawia ze zleceniodawcą, w języku czeskim poinformował go o załatwionej właśnie sprawie. Z uwagi na fakt, że w piątkową noc na terenie punktu doszło do podobnej kradzieży, zaniepokojony właściciel natychmiast pojechał do hurtowni. Na jego widok sprawcy w pośpiechu uciekli, odjeżdżając oplem vectrą na czeskich numerach.

Mężczyzna ruszył za nimi w pościg. Na bieżąco telefonicznie przekazywał dyżurnemu bielskiej policji informacje o tym, dokąd uciekają sprawcy. Informacje te przyczyniły się do zatrzymania trzech obywateli Czech w wieku od 26 do 27 lat. Sprawcy zostali zatrzymani przez policjantów z cieszyńskiej drogówki w miejscowości Ogrodzona. Szybko ustalono, że złodzieje ukryli skradzione łupy na stacji kolejowej w Skoczowie.

Zatrzymani mężczyźni trafili do aresztu. Wczoraj w Komisariacie Policji w Jasienicy usłyszeli zarzuty. Grozi im kara do pięciu lat więzienia. 

bb