Uprawa konopi na własny użytek?
Na terenie ogródków działkowych w Bielsku-Białej policja odkryła plantację konopi indyjskich, która składała się z kilkuset sadzonek. Zabezpieczono także znaczną ilość marihuany. Plantator został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące.
Dzięki prowadzonym od dłuższego czasu działaniom policjanci namierzyli mężczyznę, który na działce w Bielsku-Białej uprawiał konopie indyjskie. Na miejscu śledczy zabezpieczyli 649 sadzonek i 33 krzewy o czarnorynkowej wartości ok. 100 tys. zł. Łącznie zabezpieczono około 1 kg marihuany, z której można było przygotować około tysiąc tzw. działek dilerskich.
W wyniku prowadzonych działań stróże prawa znaleźli również specjalistyczne lampy i nawilżacze, które sprawca wykorzystywał do uprawy roślin. 57-latkowi postawiono zarzut uprawy konopi w znacznych ilościach. Grozi mu kara do ośmiu lat więzienia. Mężczyzna był już wcześniej karany za przestępstwa narkotykowe. Sąd zadecydował o jego tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące.
bb
Komentarze 18
Spożycie na świecie cały czas rośnie i nic tego nie zmieni, nawet gdy postępowi urzędnicy znad Wisły wprowadzą za posiadanie szubienicę. Znam kilkanaście osób, które uprawiają na własny użytek po jednej roślinie i drżą o siebie, rodzinę, swoje firmy, że wystarczy posiadanie łodygi i możliwość 3 lat w pierdlu...
Ważne, że mamy najbardziej otwarty w Europie rynek leków bez recepty. By niejadek zjadł obiadek, również w wersji senior....
Marihuana przez wieki nikomu nie szkodziła. W Chinach używana już trzy tysiące lat temu, królowa Wiktoria stosowała ją na bóle menstruacyjne, a Washington był jej zapalonym hodowcą. Przykładów jest wiele.
Po alkoholu ludzie stają się agresywni i tracą nad sobą kontrolę. Nic takiego nie dzieje się po marihuanie. Wywołuje ona wręcz odwrotne skutki - uspokaja i wycisza. Ale to marihuana jest nielegalna.
Komu zależy na utrzymwaniu tej fobi antymarihuanowej? Kto czerpie zyski z tego , że jest nielegalnba? Zarabia mafia, i to oni podsycają fobie antymarihuanową.
Doświadczenia z innych krajów pokazują, że po zalegalizowaniu marihuany nic strasznego się nie dzieje.
Wręcz spada tam przestępczość!
A u nas: handel zielem na czarnym rynku kwitnie, mafia się bogaci, a państwo i policja marnuje kasę na ściganie "przestępców",
bo za posiadanie nawet niewielkich ilości marihuany grozi do 3 lat więzienia.

Klauzula informacyjna ›