Miasto z perspektywy cmentarza - foto
Prawie pięćset osób odwiedziło wczoraj cmentarz żydowski przy ul. Cieszyńskiej w Bielsku-Białej, by posłuchać opowieści dr. Jacka Proszyka o dziejach miasta, w które wpisany jest dorobek wielu znakomitych osób pochowanych na tej nekropolii.
Na cmentarzu przy ul. Cieszyńskiej spoczywa ponad 3,5 tys. osób. Są to głównie przedwojenni i powojenni bielszczanie, założyciele miejscowej Gminy Żydowskiej, przedsiębiorcy, fabrykanci, adwokaci, lekarze, ludzie nauki i sztuki. Najstarszy grób pochodzi z 1849 roku, czyli z roku założenia nekropolii. Cmentarz jest cały czas czynny, nadal odbywają się tutaj pochówki.
- Minęło już 16 lat, odkąd oprowadzam ludzi po cmentarzu żydowskim. Jak widać, cały czas jest duże zainteresowanie. W minionych latach oprowadzanie najczęściej odbywało się 1 listopada. Wtedy ludzie chętniej odwiedzają nekropolie, które w ciągu roku raczej świecą pustkami. W listopadzie jest zimno, nie można swobodnie opowiadać, bo ludzie marzną. Stąd pojawił się pomysł, aby spotkania odbywały się w cieplejszym okresie roku - powiedział nam dr Jacek Proszyk.
Wczoraj cmentarz żydowski odwiedziło w dwóch turach blisko pięćset osób. Jacek Proszyk opowiadał o historii Bielska-Białej, omawiał symbolikę i architekturę nagrobków. - Kapitalna lekcja historii w pigułce okraszonej humorem. Gdyby ktoś chciał posłuchać, to gorąco polecam - zachęcała pani Joanna.
Tekst i foto: Mirosław Jamro

























Klauzula informacyjna ›