W niewielkiej wiosce Ayem w Sudanie Południowym zakończyła się budowa studni głębinowej. Środki na ten cel zbierane były w kościołach diecezji bielsko-żywieckiej. Gdy ze źródła popłynęła woda, radość miejscowej ludności nie miała końca.

Ayem jest niewielką, ubogą wiosną w Sudanie Południowym. Nie ma tam szkoły ani bazaru. Domy rozsiane są po polach i lasach. W czasie suszy wysychają wszystkie małe jeziora i inne zbiorniki wodne. Dotychczas w tym okresie miejscowa ludność opuszczała domostwa, aby do nich wrócić w porze deszczowej. W ostatnich tygodniach w wiosce zakończyła się budowa studni głębinowej, która sfinansowana została ze środków zbieranych w kościołach diecezji bielsko-żywieckiej w ramach akcji „Makulatura na misje”.

Jak relacjonuje będący na miejscu kombonianin Jacek Pomykacz, zakończenie prac dostarczyło mieszkańcom Ayem wiele radości. - Gdy pojawił się oczekiwany pierwszy strumień wody, zgromadzeni ludzie zaczęli tańczyć i śpiewać. Poproszono mnie, aby podziękować z całego serca wszystkim tym, którzy przyczynili się do tego dzieła. Jesteście jednymi z tych, którzy swoimi wysiłkami i hojnością sprawili, ze poprawa jakości życia i marzenie wielu ludzi stały się rzeczywistością - czytamy w liście misjonarza.

Honorowym patronem akcji „Makulatura na misje” był ordynariusz diecezji bielsko-żywieckiej biskup Roman Pindel, a nasz portal był patronem medialnym tej inicjatywy.

bak

Foto: Jacek Pomykacz