Bielszczanie często organizują zbiórki publicznie, lecz organizacje pozarządowe w Bielsku-Białej nie mogą liczyć na duże wsparcie finansowe gminy - wynika z raportu przedstawionego w tygodniku „Wspólnota”. Ogólne wnioski płynące z raportu są jednak dla nas bardzo pozytywne.

Autorzy rankingu wzięli pod uwagę cztery wymiary aktywności społecznej, w tym liczbę fundacji i stowarzyszeń, wsparcie finansowe udzielane organizacjom przez samorządy oraz liczbę zbiórek publicznych w przeliczeniu na mieszkańców. Zestawienie przygotowano w pięciu kategoriach przy uwzględnieniu liczby ludności.

Gmina nie wspiera organizacji

W rankingu „Wspólnoty” w zestawieniu miast powyżej 100 tys. mieszkańców Bielsko-Biała uplasowało się na dwunastej lokacie, wyprzedzając m.in. Białystok, Kielce, Szczecin czy Łódź. W województwie śląskim mamy drugie miejsce. Wynik ten mógłby być zdecydowanie lepszy, gdyby nie przedostatnie miejsce naszego miasta w zestawieniu tzw. wspierającego samorządu, który uwzględnia wysokość środków przekazanych organizacjom przez samorządy gmin na realizację zadań publicznych.

Zwycięzcą w wymiarze aktywności obywatelskiej wśród dużych miast okazała się Warszawa. Do przygotowania zestawienia wykorzystano wielkość frekwencji wyborczej w ostatnich wyborach samorządowych. W tej kategorii Bielsko-Biała sklasyfikowana została na piątej lokacie. Jeszcze lepiej stolica Podbeskidzia wypadła w zestawieniu liczby zbiórek publicznych, które odbyły się na terenie miasta. W tym segmencie zajęliśmy drugą lokatę za Koszalinem, a przed Zieloną Górą i Katowicami.

Miejsce w środku stawki Bielsko-Biała zajęło w zestawieniu tzw. sformalizowanej aktywności społecznej. W tej kategorii autorzy raportu wzięli pod uwagę liczbę zarejestrowanych fundacji i stowarzyszeń na koniec 2015 roku. Jak wynika z raportu, w naszym mieście w przeliczeniu na tysiąc mieszkańców działają nieco ponad trzy organizacje pozarządowe.

Sól społeczeństwa

Dobre miejsce Bielska-Białej w rankingu aktywności społecznej cieszy Pawła Pajora, na którego wniosek wkrótce powołana zostanie Rada Działalności Pożytku Publicznego. W składzie tego organu konsultacyjnego i opiniodawczego prezydenta Jacka Krywulta znajdą się m.in. przedstawiciele bielskich organizacji pozarządowych. - W mieście działa ok. 530 organizacji pozarządowych, w których udziela się ok. 10 tys. bielszczan. Będzie z czego wybierać - zapowiada nasz rozmówca.

Były bielski radny ma nadzieję, że powołanie RDPP wpłynie na poprawę współpracy organizacji pozarządowych z gminą i jeszcze bardziej zaktywizuje lokalną społeczność. - Głos organizacji pozarządowych musi być brany pod uwagę i słyszany w mieście. W stowarzyszeniach i organizacjach działa wielu ekspertów w konkretnych obszarach i dziedzinach. To sól społeczeństwa demokratycznego, która powinna być dobrze wykorzystana - przekonuje Pajor.

Bartłomiej Kawalec