W popularnym cyklu „Państwo w Państwie” telewizja Polsat przedstawiła wczoraj sprawę prokuratora z Bielska-Białej. Zbigniew T. oskarżał m.in. obecnego posła Jerzego Jachnika, który po 11 latach został ostatecznie uniewinniony. Prokurator nadal pracuje w zawodzie.

Prokurator Zbigniew T. oskarża dwóch braci przedsiębiorców - Jana i Romana Łacków o posługiwanie się nierzetelnymi fakturami. Mieli w ten sposób wyłudzać podatek VAT. Jeden z biznesmenów zostaje zatrzymany przez Centralnego Biuro Śledcze przy wszystkich pracownikach i skuty kajdankami. Przedsiębiorców obciążyły zeznania sąsiada Tadeusza P., skruszonego przestępcy, który zdecydował się na współpracę z organami ścigania w zamian za specjalny status w sprawie. 

Gdy do prokuratury wpływają zawiadomienia o możliwych przestępstwach, które nadal miał popełniać świadek, sprawa trafia do... prokuratora Zbigniewa T. Ten sam prokurator ponad 10 lat temu zabił człowieka, prowadząc samochód pod wpływem alkoholu. Wprawdzie został prawomocnie skazany przez sąd, ale kara była w zawieszeniu, a wcześniejsze rozstrzygnięcie dyscyplinarne - kara nagany, nie pozwoliło na wydanie zakazu wykonywania pracy prokuratora.

Prokurator Zbigniew T. oskarżał również o oszustwa obecnego posła Jerzego Jachnika, który po jedenastu latach został uniewinniony i teraz domaga się w Strasburgu odszkodowania. Dlaczego takich prokuratorów nikt w Polsce nie rozlicza? - dyskutowali w studio goście programu Państwo w Państwie.

bb