Ćwiczenia w dniu otwartych koszar - foto
Dramat rozegrał się na terenie bielskiego 18. batalionu powietrznodesantowego, gdzie wtargnęli przestępcy, którzy wykradli broń i pojmali zakładników. Na miejscu błyskawicznie pojawili się policyjni antyterroryści wraz z funkcjonariuszami z Grupy Szybkiego Reagowania. Na szczęście, to tylko ćwiczenia!
Napastnicy wdarli się na teren jednostki w „Dniu otwartych koszar”, gdy garnizon tłumnie odwiedzają uczniowie wraz z opiekunami oraz ciekawi wojskowego kunsztu mieszkańcy. Splot nieszczęśliwych zdarzeń poprzedza wypadek pojazdów służbowych. Kierowcy zostają zakleszczeni w samochodach. Jeden z wozów taranuje stojące na poboczu osoby. Konieczna jest interwencja straży pożarnej, która pomaga poszkodowanym wydostać się z pojazdów. Ćwiczenia odbyły się w miniony wtorek i były jednym z elementów doskonalenia systemu reagowania i koordynowania działania służb ratowniczych w sytuacjach zagrożenia.
Wojskowa służba medyczna i załoga bielskiego pogotowia ratunkowego udziela rannym pomocy. Dwójka pieszych w ciężkim stanie trafia do szpitala. Nagle dochodzi do serii wybuchów w budynkach zlokalizowanych na terenie koszar. Po chwili z tłumu wyłania się kilku mężczyzn, którzy uzbrojeni sieją panikę wśród zwiedzających. Ranią jedną osobę, a następnie kradną broń z wojskowych stoisk pokazowych. Po oddaniu serii strzałów uprowadzają dwóch zakładników i chronią się w pobliskich budynkach.
Żołnierze i służba ochronna uruchomiają alarm, który stawia w stan gotowości wszystkie służby. Ewakuują pracowników jednostki. Na miejsce natychmiast docierają policyjni antyterroryści oraz funkcjonariusze Grupy Szybkiego Reagowania bielskiej komendy, którzy wspólnie z żołnierzami i żandarmami podejmują działania zmierzające do zatrzymania napastników. Szybka i skuteczna akcja doprowadza do obezwładnienia i zatrzymania bandytów. Policyjny robot sterowany przez pirotechnika rozbraja ładunek wybuchowy, który porzucili napastnicy.
bb
Foto: KMP w Bielsku-Białej




