Czarny dzień bielskiego sportu
Po pięciu sezonach spędzonych w ekstraklasie, Podbeskidzie spada do pierwszej ligi. Bielski zespół w ostatnich sześciu kolejkach zdołał zdobyć zaledwie jeden punkt. Przed sezonem prezydent Jacek Krywult jako cel minimum stawiał awans do czołowej ósemki ekstraklasy.
Podbeskidzie do ekstraklasy awansowało w sezonie 2010/11 za kadencji trenera Roberta Kasperczyka. O sile tamtego zespołu, który był także o krok od awansu do finału Pucharu Polski, stanowili Adam Cieśliński, Sylwester Patejuk, Dariusz Łatka czy będący wciąż związani z bielskim klubem Robert Demjan, Sławomir Cienciała oraz Richard Zajac. Historyczny sukces drużyny świętowano na placu Ratuszowym, gdzie ustawiono wielką scenę. Był również przejazd otwartym autobusem ulicami miasta.
Po pięciu latach zespół mający walczyć o coraz wyższe cele ponownie grać będzie w I lidze. Przed sezonem ze sceny ustawionej na bielskim Rynku słyszeliśmy o celu minimum, jakim miał być awans do grupy mistrzowskiej. Co prawda „Górale” byli teraz najbliżej w historii swoich występów w ekstraklasie wypełnienia tego założenia, ale ostateczne ustalenia przy tzw. zielonym stoliku sprawiły, że zespół Roberta Podolińskiego musiał ponownie grać o utrzymanie (pisaliśmy o tym w artykule Decyzja warta miliony).
W grupie spadkowej piłkarze Podbeskidzia grali fatalnie i w sześciu spotkaniach zdołali wywalczyć tylko punkt. To było stanowczo za mało, aby myśleć o utrzymaniu w ekstraklasie. Wczoraj w pomeczowej rozmowie z bielskimi kibicami za postawę drużyny przeprosił kapitan zespołu Marek Sokołowski, który po tym sezonie najprawdopodobniej zakończy przygodę z piłką.
bak
Komentarze 93
przypomnij może co w prawie 100 letniej karierze osiągnął BKS ? za mało było czasu ? Hmmm, też mi żal ...
tak grają dzieci, które uczą się grac w piłkę na podwórku
Szkoda wstydu na ekstraklase.
Szkoda tylko tych milionów wydanych na stadion. Trzeba było tą kase zainwestować w sport który nam idzie. Np w siatkówkę.
Piękne podsumowanie, które w całości wyczerpuje temat.
Wina trenera , kopacze grali na oślep
W 1 lidze z takim składem będzie ciężko się utrzymać

Klauzula informacyjna ›