Fenomen na światową skalę
W dniach 18-22 maja Bielsko-Biała już po raz 50. stanie się światową stolicą sztuki lalkarskiej. Jest to możliwe dzięki festiwalowi organizowanemu co dwa lata przez ,,Banialukę”. Jak mówi dyrektor teatru, będą spektakle, które mogą zachwycić, ale także zezłościć.
Na Międzynarodowym Festiwalu Sztuki Lalkarskiej wystąpią teatry już znane bielskiej publiczności, jak Drak z Hradec Kralove z głośnym, podbijającym europejskie sceny przedstawieniem „Ostatnia sztuczka Georgesa Meliesa” , ale także nowe, jak belgijska gwiazda Nicole Mossoux w spektaklu „Szepty”, które łączy teatr formy z teatrem tańca. Będzie też słynny włoski teatr cieni Gioco Vita z „Rycerzem nieistniejącym”, zrealizowanym w oparciu o utwór Italo Calvino.
- Tegoroczny festiwal jest niezwykły, ponieważ ma miejsce prawie dokładnie 50 lat od jego pierwszej edycji. Jest to ewenement na światową skalę, bo żaden inny festiwal sztuki lalkarskiej nie odbywał się bez przerwy mimo historycznych uwarunkowań przez tyle lat. Z okazji jubileuszu zawita do naszego miasta więcej gości i obserwatorów. Festiwal nie jest komercyjny, lecz artystyczny. Pojawiają się na nim sztuki, które mogą zachwycić, ale także np. zezłościć. Mnie cieszą przedstawienia, które zapadają w pamięć. Sztuka teatru lalkowego jest niepowtarzalna, jedyna w swoim rodzaju. Dlatego każdy festiwal jest inny. Na przestrzeni tych 50. lat doskonale widać, jak teatr się zmienia. Niezmienna jest tylko jego tęsknota za prawdziwą sztuką - mówi dyrektor Teatru Lalek „Banialuka” Lucyna Kozień.
Najbardziej egzotycznym gościem festiwalu będzie japoński teatr Hitomi-za Otome Buraku z Kawasaki, który wystąpi z tradycyjnym przedstawieniem otome bunraku, a prezentacjom towarzyszyć będzie tradycyjna muzyka japońska grana na żywo oraz pokaz techniki animacji lalek.
Nasz portal będzie na bieżąco informował czytelników o najciekawszych wydarzeniach tego festiwalu.
Agnieszka Pollak-Olszowska

Klauzula informacyjna ›