Drzewa znikną, a co do korków - czas pokaże. Chodzi oczywiście o planowaną inwestycję zwaną rozbudową Cieszyńskiej. Tak naprawdę będzie to budowa arterii komunikacyjnej kosztem… ponad 2 tys. drzew obecnie rosnących przy tej ulicy.

Pod topór pójdzie dokładnie 2208 drzew. To oficjalna informacja, którą udało się nam uzyskać z Miejskiego Zarządu Dróg w Bielsku-Białej. Jak zapewnił nas dyr. Wojciech Waluś z MZD, „…drzewa nie przeznaczone do wycinki znajdujące się w obrębie inwestycji będą zabezpieczone przed uszkodzeniami mechanicznymi lub chemicznymi”.

Widok, który dzisiaj towarzyszy nam podczas jazdy ulicą Cieszyńską zniknie bezpowrotnie. Przypominać go być może będą pojedyncze, zachowane tu i ówdzie drzewa. Zamiast dwóch tysięcy wyciętych drzew podziwiać będziemy, jak się można domyślać, ekrany dźwiękochłonne. Bo coś przecież ludzi mieszkających w okolicach drogi musi chronić przed hałasem.

Decyzje dawno już zapadły i raczej wątpliwe jest, aby grupa mieszkańców protestująca przeciwko szeroko zakrojonym planom „rozbudowy” ulicy mogła jeszcze coś wskórać. Jak zapewniają specjaliści od rozwiązań komunikacyjnych, dzięki inwestycji do przeszłości przejdzie kilkunastominutowe oczekiwanie w korkach na wjazd do Wapienicy w godzinach szczytu. Pożyjemy, zobaczymy.

ko