Czterej włamywacze wyłamali okno i przedostali się do prywatnego budynku przy ul. Grodowej w Bielsku-Białej. Zauważył to lokator, który ukrył się przed napastnikami w szafie i natychmiast powiadomił o zdarzeniu policjantów.

Do zdarzenia doszło w sobotnie popołudnie. Właściciel spędzał czas przed telewizorem, kiedy usłyszał niepokojące odgłosy, które dobiegały z podwórka. Gdy przez okno mieszkania zauważył cztery osoby, przerażony ukrył się w szafie i wezwał na pomoc policjantów. Po chwili usłyszał odgłosy wyłamywanego okna, przez które rabusie przedostali się do budynku.

Włamywacze wzięli z lodówki dwa piwa, które w pośpiechu wypili. Zamierzali też skraść laptopa. Nie zdążyli, bo na gorącym uczynku przestępstwa zatrzymali ich policjanci. Trzej mężczyźni w wieku od 30 do 42 lat oraz ich 36-letnia wspólniczka byli nietrzeźwi. Badanie alkomatem wykazało, że mieli we krwi od 1 do 3 promili alkoholu. Po nocy w policyjnym areszcie usłyszeli zarzuty. Za kradzież z włamaniem grozi im kara do 10 lat więzienia.

bb