Miasto otwiera się na rzekę
- Naszym celem jest zwiększenie efektywności wykorzystania zasobów naturalnych i przyrodniczych - wyjaśnia Przemysław Kamiński, wiceprezydent Bielska-Białej. - Chodzi nam o ochronę obszarów cennych przyrodniczo, zmniejszenie presji na środowisko naturalne z jednoczesnym uwzględnieniem potrzeby podnoszenia świadomości ekologicznej oraz poziomu wiedzy na temat otaczającej przyrody wśród mieszkańców miasta oraz turystów - wylicza urzędnik.
Aby osiągnąć te cele, władze miasta przygotowały projekt o nazwie „Rewitalizacja miejskich systemów nadbrzeżnych w mieście Bielsko-Biała”, który jest częścią szerszego programu opracowanego wspólnie przez 26 gmin i powiatów z południowej części województwa śląskiego.
Kreowanie przestrzeni zielonych
Jak tłumaczą w bielskim Ratuszu, projekt zakłada działania związane z czynną ochroną przyrody, usuwaniem roślinności inwazyjnej i powstaniem Centrum Edukacji Ekologicznej w dwóch lokalizacjach: przy ul. Grotowej (modernizacja budynku po byłym przedszkolu wraz z adaptacją ogrodu na cele edukacyjne) oraz przy ul. Ochoty (budowa budynku Centrum Rehabilitacji Dzikich Zwierząt). Plany uwzględniają także wykreowanie zielonych przestrzeni o przeznaczeniu edukacyjno-przyrodniczo-rekreacyjnym na nadbrzeżnych terenach rzeki Białej oraz Wapienicy. Dotyczą również terenu Cygańskiego Lasu.
- Projekt przewiduje stworzenie sieci ścieżek dydaktycznych o tematyce przyrodniczej i ekologicznej oraz prowadzenie kampanii informacyjno-edukacyjnych - zdradza wiceprezydent Przemysław Kamiński.
Pierwszym krokiem do zrealizowania tych ambitnych wizji było ogłoszenie w styczniu br. przetargu na „Wykonanie inwentaryzacji przyrodniczej, koncepcji zagospodarowania terenu oraz na ich podstawie opracowanie pełnobranżowej, kompletnej dokumentacji projektowo-kosztorysowej oraz pełnienie nadzoru autorskiego i przyrodniczego podczas realizacji projektu…”. Przedstawiciele Ratusza podkreślają, że dopiero od wyników tych prac oraz konsultacji społecznych zależeć będzie ostateczny kształt i zakres przedsięwzięcia.
Sprzątanie Parku Strzygowskiego
Władze miasta chcą dofinansować inwestycję ze środków unijnych. Zakładane wsparcie wynosi ponad 24 mln zł. Są na to duże szanse, ponieważ zadanie ma być tzw. projektem kluczowym, co pozwala na jego realizację w trybie pozakonkursowym. O tym, czy tak się stanie zadecyduje do końca czerwca br. Zarząd Województwa Śląskiego. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, realizacja projektu rozpocznie się pod koniec 2018, a zakończy w połowie 2020.
- W ramach prac związanych z projektem odbyła się wizja na terenie nadbrzeży Białej w okolicy Parku Strzygowskiego koło Gemini Park - przybliża wiceprezydent Przemysław Kamiński. - Dotyczyła głównie obszaru będącego własnością gminy, zlokalizowanego pomiędzy działką należącą do Gemini Park a ujściem potoku Straconka. W wyniku spotkania postanowiono, że w ramach środków miejskich powyższy teren zostanie w możliwie bliskim terminie uprzątnięty i zagospodarowany - deklaruje urzędnik.
Jak informuje przedstawiciel Ratusza, pojawiła się propozycja, aby w ramach przyszłorocznego Budżetu Obywatelskiego wyremontować w Parku Strzygowskiego istniejącą alejkę, utworzyć kilka alejek prowadzących do brzegu rzeki i zamontować oświetlenie.
Maciej Chrobak
Na zdjęciu: brzegi Białej w okolicy Parku Strzygowskiego (k. Gemini Park)
Komentarze 28
wiemy, że to dopiero 4 edycja BO i urzędnicy mogli się jeszcze nie nauczyć, ale propozycje do Budżetu Obywatelskiego to zgłaszają obywatele a nie przedstawiciele Ratusza ..., chyba że UM jest tak dobrze poinformowany i już wie co mieszkańcy wybiorą w ramach przyszłego głosowania ?
1/ Kreowanie bizantyjskich wydatków w przestrzeni opanowanej przez zielonych!
poprzez:
powstanie aż dwóch centrów edukacji ekologicznej - prowadzenie przeróżnych kampanii typu Pisanie listów do ziemi, Pogadanki w zielonym kontenerze, obwieszanie drzew papierowymi liśćmi z życzeniami, produkcję dokumentacji, inwentaryzacji, koncepcji zagospodarowania, projektów, kosztorysów, pełnienie nadzoru;
Gdyby onegdaj rodzina Strzygowskich wpadła ongiś na taki pomysł to pewnie wciąż byłyby nad Biała chaszcze ale za to w Muzeum na Zamku pełne szafy drogocennych dla historyków dokumentów!
2/ Sprzątnięcie Parku Strzygowskiego
poprzez:
wytyczenie nowych alejek i odtworzenie starej przy użyciu sprzętu ciężkiego, który jak zwykle skłoni pobliskie drzewa do pokłonu kulturze bruku i betonu; teren zostanie uprzątnięty i zagospodarowany planszami i makietami edukacji ekologicznej z obrazkami fauny i flory w zastępstwie tych utraconych i zlikwidowanych..
Kasy jest niemało, po 2020 roku należy spodziewać się, że spory fragment nabrzeża Białej będzie wpisany do rejestru ścisłych rezerwatów przyrody z absolutnym zakazem wstępu, opalanie i moczenia nóg!
Śpieszcie więc na majówkę nad wodę, zdążycie przed buldożerami!
Czy to jest artykuł sponsorowany p. Macieju, czy też brak podstawowej wiedzy o ochronie przyrody p. Kamińskiego?
Z artykułu wynika, że p. Kamiński odrobił lekcje i nauczył się tylko ogólnych sloganów o środowisku, gładkich słów, które zapadną w oczy/ucho czytających ten artykuł.
Jest też informacja o ogłoszeniu przetargu bez podania daty jego ogłoszenia, które jakoś nie może zostać zakończone.
Podejrzewamy, że tu się rozchodzi by ten przetarg wygrała firma, która pracowała podczas realizacji projektu z funduszy Ministerstwa Infrastruktury. Ocena środowiska była zrobiona, tylko że ciało społeczne uwaliło wszystko co tam zapisano.
Z wiedzy społeczników wynika, że Biuro Funduszy Europejskich Urzędu Miejskiego w Bielsku-Białej już skonsumowało ponad 30 milionów złotych na naukę pisania tego projektu z dofinansowania Jednostek Samorządu Terytorialnego, dalej zwanego JST, programu Ministerstwa Infrastruktury za czasów p. Bieńkowskiej, która na ten cel lekka rączką dała JST 244 miliony złotych.
Projekt nie dostał dofinansowania bo nie spełniał żadnych założeń ochrony bioróżnorodności przyrodniczej, był i nadal jest temu przeciwny. Laik wie, że budowa ścieżek, dróg w środowisku, to nie jest żadna ochrona tego środowiska a jego niszczenie.
Bielskie władze mają na sumieniu zniszczony Park Słowackiego, niszczone w porażający sposób Bulwary Straceńskie a teraz zabierają się za jeszcze jeden teren jakim jest Dolina Wapienicy.
Więc jeśli to nie jest artykuł sponsorowany, to w moim przekonaniu jest tak ustawiony, by władze miasta były pochwalone za niszczenie środowiska poprzez wszechobecny beton. Zastanawiam się, czy nie ustanowić nagrody betoniarzy Bielska-Białej.

Klauzula informacyjna ›