Kozy z Koziej Góry
Kozia Góra, nazywana przez bielszczan Stefanką, jest obecnie jednym z najpopularniejszych miejsc weekendowego wypoczynku. Wiosenna pogoda zachęca do spacerów na ten niewielki szczyt nawet rodziny z małymi dziećmi. Postanowiliśmy zbadać historię tego niezwykłego miejsca.
Początki schroniska na Koziej Górze sięgają XIX wieku. Około 1885 roku obszar ten nawiedziła wichura, w wyniku której uszkodzeniu uległy znaczne połacie lasu. Po tym wydarzeniu wybudowano niewielki domek - bazę noclegową dla robotników leśnych. Od 1909 roku dzierżawiło go niemieckie Towarzystwo Popierania Turystyki, które po przebudowie obiektu w 1912 roku uczyniło z niego schronisko. Kazimierz Sosnowski pisał w 1926 roku: ,,Nad Bystrą na wysokości 686 m stoi „Rodelhutte”, schronisko dla saneczkarzy z trzykilometrowym torem do Cygańskiego Lasu”.
Swojskie wędliny i piwo
W dwudziestoleciu międzywojennym schronisko przejął bielski Beskidem-Verein. W tym czasie do obiektu dobudowano werandę oraz charakterystyczną rotundę. Schronisko skupiło się na prowadzeniu restauracji, w której serwowano m.in. swojskie wędliny i piwo. Nie było jednak w nim miejsc noclegowych.
- W schronisku Stefanka na Koziej Górze mieszkałem razem z moją babcią Pauliną od 1964 roku do 1965 - wspomina bielszczanin Rajmund Pollak. - Warto wiedzieć, że przed II wojną światową Polacy nazywali je schroniskiem nad torem. Wtedy znajdowała się tam altana z tablicą poświęconą Karlowi Steffanowi, prezesowi niemieckiej organizacji Beskidenverein i burmistrzowi Bielska. Dlatego Niemcy nazwali to schronisko Stefanką. Zarówno przed, jak i po II wojnie okolice te zasłynęły z jednego z najpiękniejszych w Europie naturalnego toru saneczkowego.
Niemieckie uroczystości po polsku
W czasie II wojny światowej obiekt prowadziła rodzina Pudełko. Po wcieleniu właściciela do armii niemieckiej schronisko przyjęła jego żona. Co ciekawe, w czasie okupacji było to jedno z niewielu schronisk w Polsce, gdzie przyzwalano na polską mowę. Polacy jednak niechętnie je odwiedzali, ponieważ było miejscem uroczystości i przyjęć dla ludności niemieckiej. Mimo to, na skutek działań wojennych budynek schroniska uległ zniszczeniu.
Po wojnie obiekt przejęło Polskie Towarzystwo Tatrzańskie Oddział Bielsko-Biała, dzięki któremu po licznych remontach schronisko zostało ponownie uruchomione i już pod koniec lat 40. XX wieku prowadziło restaurację. W latach 50. patronat nad nim objęło Polskie Towarzystwo Turystyczno-Krajoznawcze. Od lat 60. pojawiły się w tym schronisku pierwsze miejsca noclegowe.
Świętokradztwo na Koziej Górze
- Mój ojciec, Tadeusz przywoził codziennie rano na motocyklu zaopatrzenie, a potem pracował, trenując saneczkarzy. Wtedy jeszcze kursowały tramwaje aż do Cygańskiego Lasu, który wyglądał zupełnie inaczej niż obecnie. Był o wiele gęstszy, bardziej dziki. Zimą ze schroniska zjeżdżałem do szkoły na sankach. Mieliśmy wilczura Lorda oraz wielorasową suczkę Sabę. Poza tym babcia hodowała dwie kozy, których nie trzeba było wiązać, bo biegały sobie swobodnie po polanie i nawet nie zbliżały się do lasu. Z tymi zwierzętami wiąże się zabawna historia. Któregoś dnia wędrujące po górach zakonnice urządziły sobie przy naszym schronisku piknik. Zanim biedne siostry się zorientowały, to kozy już zajadały przygotowane przez nie śniadanie. Siostra przełożona próbowała odpędzić żwawe kozy, ale one tylko ją pobodły. Mnie rozbawiła ta scena, ale babci wcale nie było do śmiechu. Usłyszałem, że dopuściłem się wraz z kozami świętokradztwa i musiałem siostry przeprosić. Miałem wtedy 12 lat, a babcia przeżyła dwie wojny światowe i nie warto było z nią zadzierać. W końcu babcia zaprosiła siostry na obiad do schroniska, a kozy wróciły do konsumowania śniadanka na trawie - dodaje Rajmund Pollak.
Obecnie jednym z gospodarzy budynku jest Związek Harcerstwa Rzeczypospolitej. Obiekt dysponuje trzydziestoma noclegowymi, placem zabaw z drewna oraz bufetem turystycznym.
Agnieszka Pollak-Olszowska
Na zdjęciu: pawilon widokowy i pomnik Karola Steffana na Stefance, ok. roku 1917 (Bielsko-Biała i okolice na dawnej pocztówce, Bielsko-Biała 2008)

Klauzula informacyjna ›