Jesienią ub. roku u zbiegu ulic Piastowskiej i Warszawskiej doszło do kolizji, w której zniszczony został miejski fotoradar. Gmina za uszkodzone mienie otrzymała ponad 200 tys. zł z tytułu ubezpieczenia. Oznacza to, że praktycznie zwrócił się koszt zakupu tego urządzenia.

Zgodnie z projektem uchwały budżetowej, pieniądze wypłacone przez firmę ubezpieczeniową zostaną przekazane na bieżącą działalność Straży Miejskiej. Straż za kwotę 160 tys. zł wybrukuje nawierzchnię wokół swojej siedziby. Ale nowego fotoradaru nie będzie. Na przełomie roku zmieniło się prawo dotyczące obsługi urządzeń rejestrujących zdarzenia drogowe. W tej sytuacji bielska gmina nie zdecydowała się na zakup kolejnego urzadzenia.

Z danych przekazanych portalowi przez Straż Miejską wynika, że fotoradar zainstalowany na początku 2015 roku rejestrował tygodniowo ok. 40 wykroczeń polegających na przejeździe na czerwonym świetle. Większość z nich wiązała się z wystawieniem mandatu w wysokości 300-500 zł oraz ukaraniem kierującego sześcioma punktami. W połowie ub. roku gmina informowała, że dochody straży z tytułu mandatów były wyższe od założeń budżetowych o 70 tys. zł.

bak