Gazrura na prywatnych gruntach
Budowa 51 kilometrów gazociągu Skoczów-Komorowice-Oświęcim powinna rozpocząć się w przyszłym roku. Właściciele prywatnych gruntów, przez które ma przebiegać nitka gazociągu twierdzą jednak, że nie otrzymali do tej pory żadnej informacji w tej sprawie. - W Polsce nadal nie ma poszanowania prywatnej własności - mówią zdenerwowani ludzie. O pomoc poprosili władze województwa śląskiego.
Na bielskich przystankach autobusowych pojawiło się ogłoszenie informujące o poniedziałkowym spotkaniu w siedzibie Starostwa Powiatowego. - Niedawno na zebraniu Rady Osiedla Komorowice z udziałem wiceprezydenta Bielska-Białej dowiedzieliśmy się, że będzie budowany gazociag przez naszą dzielnicę. Są już wydane dwie decyzje: lokalizacyjna i na roboty geologiczne. Prawo budowlane mówi wyraźnie, że jeżeli decyzja dotyczy prywatnej własności, czyli w tym przypadku m.in. mieszkańców Komorowic, to ludzie powinni ją otrzymać, aby ewentualnie się odwołać. Myśmy jednak żadnej informacji nie otrzymali - przekonuje Józef Figna, mieszkaniec Komorowic.
Rozkopią im ogródki?
Przedstawiciele Ratusza tłumaczą, że to inwestycja centralna i władze Bielska-Białej nie mają w tym wypadku żadnej możliwości interwencji. - Projekt realizowany jest poza nami - powiedział portalowi Tomasz Ficoń, rzecznik bielskiego Ratusza.
Józef Figna zwrócił się o pomoc do Jana Chrząszcza, pochodzącego z Bielska-Białej wicewojewody śląskiego. Chrząszcz już raz spotkał się z oburzonymi ludźmi. - Nie dziwię się, że mieszkańcy są pełni obaw. Pamiętają, jak kiedyś bez ich zgody stawiano im na działkach słupy wysokiego napięcia. Teraz znów mają im rozkopać ogródki, żeby realizować wielki projekt - podkreśla wicewojewoda. Wyjaśnia, że poniedziałkowe spotkanie ma mieć charakter informacyjny. Urząd Wojewódzki nie jest w tej sprawie stroną. - Chcemy ułatwić mieszkańcom kontakt z firmą Gaz-System, która będzie realizowała inwestycję - dodaje Jan Chrząszcz.
W przesłanym do nas oświadczeniu przedstawiciele Gaz-System S.A. zapowiedzieli, że będą obecni na poniedziałkowym spotkaniu. Przekonują, że decyzja środowiskowa dla gazociągu Skoczów-Komorowice-Oświęcim została wydana na podstawie „ustawy o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko, z października 2008 roku”. - Wydanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach nie upoważnia do rozpoczęcia robót budowlanych, a także nie powoduje skutków prawno-rzeczowych w odniesieniu do nieruchomości - podkreślają przedstawiciele spółki.
Odszkodowania od inwestora?
Gaz-System wyjaśnia, że gazociąg Skoczów-Komorowice-Oświęcim pierwotnie projektowany był na podstawie ustawy o prawie budowlanym z lipca 1994 roku. - W okresie od 2012 do połowy 2014 prowadzone były przez projektanta, spółkę MGGP SA, indywidualne spotkania z właścicielami nieruchomości na planowanej trasie gazociągu w sprawie uzyskania prawa do dysponowania nieruchomością na cele budowlane. W trakcie spotkań przekazywana była mapka z zaznaczonym przebiegiem gazociągu na danej nieruchomości - czytamy w oświadczeniu.
Ze względu na zmianę podstawy prawnej gazociąg Skoczów-Komorowice-Oświęcim jest obecnie realizowany w oparciu o zaktualizowaną w 2014 ustawę o inwestycjach w zakresie terminalu regazyfikacyjnego skroplonego gazu ziemnego w Świnoujściu. - Ustawa ta przewiduje prowadzenie konsultacji także na etapie wydawania decyzji lokalizacyjnej - przekonuje inwestor.
Trzy lata temu, gdy pojawiły się informacje o trasie nowego gazociągu, przedstawiciele bielskiego Ratusza informowali, że powinna się ona pokrywać z miejscami, gdzie rury są obecnie położone. Na dodatek mieszkańcy zabudowań położonych w bezpośrednim sąsiedztwie gazociągu powinni otrzymać od inwestora odszkodowania.
Anna Szafrańska
Gazociąg Skoczów-Komorowice-Oświęcim ma być ważnym elementem wzmocnienia bezpieczeństwa energetycznego Polski. Będzie fragmentem Korytarza Północ-Południe, który połączy Terminal LNG w Świnoujściu oraz Gazociąg Bałtycki, przez południową Polskę, Republikę Czeską, Słowację i Węgry, z terminalem Adria LNG w Chorwacji.

Klauzula informacyjna ›