W wielu samorządach zniesienie obowiązku szkolnego dla 6-latków oznacza utratę pracy dla nauczycieli. Czy podobnie będzie również w Bielsku-Białej? Być może ostateczna odpowiedź na to pytanie znana będzie dopiero w sierpniu.

Podobnie jak w innych miasta w Polsce, w Bielsku-Białej na razie tylko 10 proc. rodziców 6-latków zdecydowało, że od 1 września ich pociechy pójdą do szkoły. Czas na decyzję dorośli mają jednak do 31 sierpnia.

Rodzice mają głos

 - Na dziś nie można powiedzieć, ilu nauczycieli i czy w ogóle będzie trzeba zwolnić. Możliwe, że w każdej szkole uda się otworzyć oddział dla 6-latków z dzieci, których rodzice podjęli właśnie decyzję, takich, które powtarzają pierwszą klasę, a także 6-latków, które były odroczone - twierdzi Janusz Kaps, zastępca dyrektora Miejskiego Zarządu Oświaty w Bielsku-Białej.

Dyrektor dodaje, że wypowiedzenie z pracy oznacza dla miasta koszt w postaci odprawy dla nauczyciela. - Raczej próbujemy racjonalizować koszty, czyli utrzymać klasę. Racjonalizacja nie zawsze oznacza redukcję zatrudnienia. Być może pedagogów uda się przesunąć np. do pracy w świetlicy. Coraz częściej jednak słyszymy od dyrektorów przedszkoli, że rodzice zaczynają interesować się wprowadzeniem dziecka do szkoły - podkreśla dyrektor Kaps. 

Do MZO dzwonią również mieszkańcy miasta, którzy po wakacjach zamierzają wrócić z emigracji. Pytają, czy ich 6-letnie pociechy można będzie zapisać do szkoły. Istnieje więc szansa, że nawet ci nauczyciele, którym wypowiedziana zostanie umowa o pracę, ostatecznie jej nie stracą. - Dopuszczam taką możliwość, że rodzice 6-letnich przedszkolaków zorientują się, że dla dzieci korzystniejsze jest przeniesienie do szkoły. Możliwe więc, że nauczyciele postawieni w stan wypowiedzenia zostaną w placówkach - wyjaśnia Janusz Kaps.

Prezydent nie wyklucza zwolnień

Na marcowej sesji Rady Miejskiej prezydent Jacek Krywult nie wykluczył, że zniesienie obowiązku szkolnego dla 6-latków będzie oznaczało zwolnienia. Urzędnicy liczą, że większość rodziców decyzję co do przyszłości swoich pociech podejmie w ciągu najbliższych tygodni. - W ub. roku, gdy obowiązywały jeszcze stare przepisy, musieliśmy utworzyć w mieście blisko 40 dodatkowych oddziałów dla pierwszoklasistów. Teraz, po zmianach w prawie, tych oddziałów będzie znacznie mniej - przekonuje Tomasz Ficoń, rzecznik bielskiego Ratusza. Szczegółowe dane powinny być znane w połowie czerwca. - Wtedy można będzie mówić o ewentualnych ruchach kadrowych - dodaje rzecznik.

Na razie spokojnie spać mogą nauczyciele Szkoły Podstawowej nr 26 w Bielsku-Białej. Grażyna Proch, dyrektor placówki poinformowała nas, że nie przewiduje zwolnień. - Jest grupa rodziców, która zostawiła dzieci w przedszkolu i tacy, którzy po zastanowieniu posyłają sześciolatki do pierwszej klasy. Dlatego nie przewiduję redukcji zatrudnienia - mówi dyrektor szkoły.

Według pedagogów zrzeszonych w Związku Nauczycielstwa Polskiego, brak obowiązku szkolnego dla 6-latków oznacza w całej Polsce utratę pracy dla tysięcy nauczycieli wczesnoszkolnych. We Wrocławiu zwolnionych ma zostać 200 pedagogów, a w Łodzi przynajmniej 100.

Anna Szafrańska