Najwcześniej pod koniec roku dojdzie do zmiany planu miejscowego w okolicy Szpitala Wojewódzkiego w Bielsku-Białej, która ma zablokować działalność przyszpitalnej spalarni odpadów. Stowarzyszenie „Olszówka” pyta: czy ta procedura musi tak długo trwać?

W kwietniu ub. roku radni komisji gospodarki przestrzennej i ochrony środowiska Rady Miejskiej Bielska-Białej jednogłośnie podjęli uchwałę dotyczącą rozpoczęcia prac nad zmianą planu zagospodarowania przestrzennego, która zablokowałaby możliwość ponownego uruchomienia spalarni Szpitala Wojewódzkiego. Kilka miesięcy później uchwałę w tej sprawie podjęła Rada Miejska. Prace nad zmianą planu trwają do dziś.

W piśmie przesłanym do Stowarzyszenia „Olszówka” wiceprezydent Przemysław Kamiński wyjaśnia, że opracowywanie zmian planu miejscowego może potrwać do końca br. Dotychczas udało się zakończyć procedurę związaną z „pracami projektowymi”. - Jak bardzo były one skomplikowane skoro w rzeczywistości chodzi o wykreślenie jednego zdania z uchwały? - zastanawia się Jacek Zachara z „Olszówki”, który obawia się, że szpital będzie chciał wznowić działalność spalarni, aby podreperować trudną sytuację finansową placówki.

bak