Wstydliwy problem miasta?
W przyszłym roku z przestrzeni publicznej znikną nazwy ulic upamiętniające osoby lub organizacje związane z ustrojem słusznie minionym. Przed laty o zmianę nazwy ul. Armii Ludowej apelował ówczesny radny miejski Stanisław Pięta, ale zostało po staremu. Ile ulic Bielska-Białej trzeba zdekomunizować?
Zgodnie z ustawą przyjętą wczoraj przez Sejm, samorządy będą miały rok na usunięcie z przestrzeni publicznej nazw upamiętniających osoby, organizacje, wydarzenia i daty symbolizujące komunizm lub propagujące ten ustrój. Ustawa dotyczy nazw budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej. Szacuje się, że w Polsce jest wciąż nawet 1,4 tys. nazw miejsc, które gloryfikują system komunistyczny.
Bez wymiany dowodu
Gdy nowe prawo wejdzie w życie, jednostki samorządu terytorialnego nie będą też mogły nadawać nazw budowlom, obiektom i urządzeniom użyteczności publicznej, które symbolizują komunizm lub inny ustrój totalitarny. Po upływie trzech miesięcy od dnia ogłoszenia ustawy, samorządy będą miały rok na konsultację z mieszkańcami i na zmiany dawniej nadanych nazw, jeśli zostaną one zakazane.
W przypadku wątpliwości w interpretacji ustawy gminy mogą konsultować swoje decyzje z Instytutem Pamięci Narodowej. Jeśli samorząd nie zmieni w wyznaczonym czasie kiedyś nadanej nawy - z mocy ustawy uznanej za zakazaną - wojewoda wyda w terminie trzech miesięcy zarządzenie zastępcze.
Zmiana nazwy ulicy dokonana na podstawie ustawy nie ma wpływu na ważność dokumentów zawierających dotychczasową nazwę. W praktyce oznacza to, że nie trzeba będzie wymieniać dowodu osobistego czy prawa jazdy - mimo zmiany nazwy ulicy, przy której mieszka osoba legitymująca się nimi - dopóki nie upłynie termin ich ważności. Wolne od opłat mają być zmiany nazwy dokonane na mocy ustawy w księgach wieczystych, rejestrach czy ewidencjach.
Armii Ludowej do likwidacji?
Według autorów ustawy, w Polsce wciąż istnieje nawet 1,4 tys. nazw miejsc, które upamiętniają system komunistyczny. Ile z nich jest w Bielsku-Białej i będą musiały zostać zmienione? Tego jeszcze dokładnie nie wiadomo. - Żeby cokolwiek na ten temat powiedzieć musimy najpierw zapoznać się z treścią ustawy - przekazuje rzecznik Urzędu Miejskiego Tomasz Ficoń. Wiadomo jedynie, że ewentualne koszty administracyjne związane ze zmianą ulic i placów poniosą w całości samorządy.
Bielski radny Maurycy Rodak ubolewa, że ustawa nie dotyczy pomników oraz obelisków. - Nowe przepisy to z pewnością krok w dobrym kierunku, ale w Bielsku-Białej problemem są pomniki związane z dawnym ustrojem - przyznaje nasz rozmówca. Radny PiS jako przykład wskazuje monument przy ul. Chłodnej upamiętniający agentkę Związku Walki Młodych Janinę Drewniak oraz popiersie działaczki komunistycznej Hanny Sawickiej postawione na prywatnej działce przy ul. Komorowickiej.
Bartłomiej Kawalec

Klauzula informacyjna ›