Po trzech miesiącach niepewności historyczny lokal Apteki pod Jeleniem w całości powrócił pod opiekę władz miasta. Wbrew początkowym obawom, zabytkowe wyposażenie apteki nie zostało wywiezione do Muzeum Farmacji w Łodzi. - Jesteśmy zadowoleni - komentuje wiceprezydent miasta.

 - Wczoraj, przy współudziale Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, Cefarm-Kraków S.A. wydał zajmowany dotąd przez spółkę lokal zabytkowej Apteki pod Jeleniem wraz ze stylowym wyposażeniem - mówi Przemysław Kamiński, wiceprezydent Bielska-Białej. - Z tego faktu jesteśmy bardzo zadowoleni, gdyż zabytkowe meble wróciły pod naszą opiekę - cieszy się urzędnik.

Najstarsza w Bielsku

Przypomnijmy, Apteka pod Jeleniem to najstarsza placówka tego typu w Bielsku. Powstała w 1769 roku. Mieściła się w stylowym wnętrzu na parterze kamienicy przy ul. Rynek 15. Zabytkowe wyposażenie apteki składa się z masywnych dębowych szaf, lad bogato zdobionych ornamentami, płaskorzeźbami i rzeźbami oraz unikalnych instrumentów i wag.

Gdy trzy miesiące temu Cefarm-Kraków postanowił ją zamknąć, pojawiły się obawy o los zabytkowych mebli. Spekulowano, że mogą trafić np. do Muzeum Farmacji w Łodzi. Taka perspektywa wywołała oburzenie wielu bielszczan, w tym radnych i polityków, którzy stanowczo domagali się, żeby wyposażenie apteki pozostało na swoim miejscu.

Tymczasem w przysłanym nam wczoraj oświadczeniu firma Cefarm-Kraków wyjaśnia, że jej zamiarem bynajmniej nie było wywiezienie zabytkowych mebli z Bielska-Białej.

Nie chcieli wywozić

 - Zwróciliśmy się do władz Bielska-Białej z propozycją utworzenia w tym miejscu zabytkowej apteki - mówi Bożena Szymańska, prezes zarządu Cefarm-Kraków. - Mamy duże doświadczenie w prowadzeniu  zabytkowych aptek  i wiemy, że takie inicjatywy cieszą się uznaniem mieszkańców oraz stanowią dodatkową atrakcję turystyczną miasta. Liczyliśmy, że nasza propozycja spotka się z pozytywnym przyjęciem władz i wkrótce będziemy mogli przystąpić do prac renowacyjnych - tłumaczy przedstawicielka firmy.

„Miasto nie było jednak zainteresowane takim rozwiązaniem - czytamy w oświadczeniu firmy Cefarm-Kraków. - Postanowiliśmy więc przekazać Miastu w depozyt historyczne apteczne meble, stanowiące wyposażenie lokalu. 29 marca otrzymaliśmy odpowiedź, że Miasto także nie jest zainteresowane takim rozwiązaniem, argumentując, iż zdaniem Władz Miasta nie jest rozstrzygnięta kwestia własności mebli. Jednocześnie zwrócono się do nas z pytaniem, czy planujemy wystąpić na drogę sądową w celu ustalenia prawa własności do mebli. Na podjęcie decyzji dano nam czas do 31 marca do godziny 10:00. Żałujemy, iż Miasto do ostatniej chwili czekało z odpowiedzią na naszą propozycję i sugeruje drogę sądową”.

Procesu nie będzie

 - Nam zależało na tym, by bielszczanie mogli cieszyć się z korzyści płynących z utworzenia miejsca, które by im służyło - dodaje Bożena Szymańska. - Podtrzymujemy nasze stanowisko, że meble są własnością naszej firmy. Nie chcemy jednak procesować się z miastem i w związku z tym chcemy przekazać miastu meble w darowiźnie - deklaruje pani prezes.

Z takim postawieniem sprawy nie zgadza się bielski Ratusz. - Nie może być mowy o jakiejkolwiek darowiźnie - ucina wiceprezydent Przemysław Kamiński. - To Gmina Bielsko-Biała, będąca następcą prawnym Skarbu Państwa, jest bowiem właścicielem kamienicy położonej przy ulicy Rynek 15/16, a w związku z powyższym zabytkowe wyposażenie stanowiące nieodłączną część lokalu aptecznego, dostosowane do wystroju i rysunku architektonicznego pomieszczeń, w tym słupów i sklepień, jest również jej własnością - podkreśla nasz rozmówca.

Maciej Chrobak