Wybitki u Gruszki
Zupa szczawiowa, ryby, biały barszcz - aktorzy, artyści i sportowcy z pierwszych stron gazet przygotowują rozmaite przysmaki na Święta Wielkanocne. Łączy ich jedno, nawet gdy nie obchodzą świąt. W ten wyjątkowy czas starają się być z rodzinami i osobami najbliższymi. Przy okazji ostatniego "Biegu po Nowe Życie" w Wiśle udało nam się zapytać kilkoro z nich, jak spędzą tegoroczną Wielkanoc.
Robert Korólczyk, znany publiczności z występów kabaretowych, jest rodowitym Ślązakiem. Tradycję wielkanocnego zajączka, który w niedzielę wielkanocną przynosi drobne upominki oraz słodycze nie tylko najmłodszym zna od dziecka. Kilkanaście lat temu, po ślubie przeprowadził się na Dolny Śląsk.
Zajączek wielkanocny
- Kiedy po raz pierwszy przyjechałem do swojej nowej rodziny na Wielkanoc, okazało się, że zupełnie nie znają tej tradycji. Wprowadziłem więc nową modę i zajączek przynosi już prezenty co roku - śmieje się artysta. Święta spędza zawsze z najbliższymi. - Nasza praca to ciągłe wyjazdy. Dlatego w święta zawsze robimy przerwę, aby pobyć z najbliższymi - dodaje. Święta kojarzą mu się ze smakiem białej kiełbasy i białego barszczu. - Ja je uwielbiam! - podkreśla Robert Korólczyk.
Ewa Pacuła, polska modelka, prezenterka i dziennikarka tegoroczne święta także spędzi w swoim rodzinnym mieście - Tomaszowie Lubelskim. - W ten wyjątkowy czas zawsze jestem z rodzicami i tak będzie również tym razem - opowiada. Wielkanocnym przysmakiem, na który czeka cały rok jest zupa szczawiowa. - Wspaniała zupa mojej mamy - mówi ze wzruszeniem aktorka. Przyznaje, że także w jej rodzinie żywa jest tradycja wielkanocnego zajączka. Dotyczy jednak wyłącznie najmłodszych. - Drobnych upominków i słodyczy w zakamarkach domu szukają tylko dzieci - dodaje Ewa Pacuła.
Wspólne przeżywanie
Dla Rafała Mroczka, aktora znanego z serialu „M jak miłość”, święta mają przede wszystkim wymiar duchowy. Aktor nie ukrywa, że jest osobą wierzącą i religia odgrywa w jego życiu szczególne znaczenie. - Trzeba dojrzeć do tego, aby być świadomym katolikiem. Myślę, że ja dojrzałem - mówi z uśmiechem. Przyznaje, że nie ma ulubionej, wielkanocnej potrawy. - Cieszę się czasem, który mogę wspólnie spędzić z najbliższymi. W tym roku, podobnie jak w poprzednich, będziemy u rodziców w Siedlcach - opowiada aktor.
Prezenterka telewizyjna i dziennikarka Odeta Moro nie planuje żadnych świątecznych wyjazdów. Jej warszawski dom od kilkunastu lat staje się miejscem, w którym przez całą Wielkanoc tętni życie. - Moje drzwi są otwarte dla rodziny, przyjaciół i znajomych. Najłatwiej jest do mnie trafić i mam najwięcej przestrzeni. Ci, którzy pracują mogą w każdej chwili dojechać, a te osoby, które mają wolne, mogą u mnie nocować - wyjaśnia dziennikarka.
Nasza rozmówczyni przyznaje, że specjalizuje się w przygotowywaniu mięs oraz pasztetów. - Prawda jest taka, że z gotowania najbardziej lubię jeść. Zawsze na świątecznym stole są ryby, bo jestem ich wielbicielką. W kuchni pomaga mi mama, która dba o tradycyjne dania. Ja wymyślam zawsze jakąś nową potrawę. Uważam, że kuchnia powinna się rozwijać w każdym domu - przekonuje Odeta Moro.
Tańczący rybojad
Z powodu wielu obowiązków zawodowych zbyt wiele czasu na przygotowanie do świąt nie miała w tym roku Ewa Kuklińska - tancerka, choreograf i piosenkarka. Aktorka zdradziła nam, że jest „rybojadem” i to właśnie potrawy z ryb są jej świątecznym przysmakiem. - Jest mi obojętne, czy to Wielkanoc, czy Boże Narodzenie. Ważne, aby na stole były ryby - podkreśla Kuklińska.
Wielkanoc poza domem spędzi Tomasz Iwan, polski piłkarz, reprezentant Polski, który od ponad dwóch lat pełni funkcję dyrektora reprezentacji Polski do spraw organizacyjnych. - W sobotę gramy mecz we Wrocławiu, więc w niedzielę odbędzie się spotkanie sztabu szkoleniowego. Wielkanoc los zaplanował mi z trenerem Adamem Nawałką i kolegami ze sztabu - mówi żartem piłkarz. Przyznaje, że choć stara się zawsze zdrowo odżywiać, to w święta zdarza mu się pofolgować. - Uwielbiam jajeczka świąteczne we wszystkich odmianach, także z majonezem - dodaje Iwan.
Budzenie z wiadrem
Siatkarz Piotr Gruszka, który spędzał w przeszłości Wielkanoc na plaży pod palmami, tym razem z rodziną uda się w polskie góry. Największą radość sprawiają mu w święta wybitki, czyli polska zabawa wielkanocna polegająca na tym, że dwie osoby stukają się jajkami trzymanymi w dłoni. Wygrywa ta, której jajko nie pękło. Piotr Gruszka lubi także gościć w święta znajomych cudzoziemców. - W lany poniedziałek solidnie oblewam ich wodą. Pamiętam zaskoczenie moich przyjaciół z Bułgarii i Rosji, gdy ich obudziłem wiadrem wody. Na początku byli trochę obrażeni, ale potem się śmiali - przekonuje siatkarz.
Nad polskim morzem w Wielkanoc wypoczywać będzie Przemysław Saleta. Bokser podkreśla, że nie obchodzi żadnych świąt. Przez siedem ostatnich lat spędzał ten czas w ciepłych krajach. - W tym roku razem z córką i przyjaciółmi będziemy odpoczywali nad Bałtykiem - wyjaśnia Saleta.
Anna Szafrańska

Klauzula informacyjna ›