Rekordowo niska strata
Poprzedni rok był wyjątkowo udany dla ośrodka narciarskiego na Dębowcu, ale mimo to sezon zakończył się stratą finansową. W gminie tłumaczą, że do kosztów nie wlicza się czynszu dzierżawnego terenów, na którym położony jest ośrodek, a ten wynosi ponad 600 tys. zł rocznie. Ale prawda jest taka, że te pieniądze także pochodzą z naszych podatków. Trzeba więc o nich pamiętać przy sporządzaniu bilansu środka.
Jak wynika z danych przedstawionych nam przez Bielsko-Bialski Ośrodek Sportu i Rekreacji, w roku 2015 przychody ośrodka narciarskiego na Dębowcu wyniosły 972 tys. zł, a wydatki 1,19 mln zł. To pod względem finansowym zdecydowanie najlepszy - chociaż wciąż zakończony znaczną stratą - rok w działalności ośrodka. Stratę będzie musiała pokryć spółka ZIAD zarządzająca Dębowcem.
Ten rok będzie gorszy
Na dobry wynik finansowy wpływ miała przede wszystkim śnieżna i mroźna zima. W ub. roku operator ośrodka odnotował aż 73 dni śnieżne. - Miniony rok był najlepszym od początku działalności ośrodka - cieszy się wiceprezes ZIAD Marek Hetnał, który przyznaje, że ze względu na ciepłą zimę w bieżącym roku z pewnością nie będzie tak dobrego wyniku finansowego.
Dlatego władze spółki planują uatrakcyjnienie oferty ośrodka, co ma pozwolić znacząco zwiększyć przychody Dębowca w okresie wiosenno-letnim. Niestety, kolejne projekty upadają. Negatywna decyzja środowiskowa wstrzymała realizację koncepcji zagospodarowania części stoku na trasę rowerową. Z przyczyn ekonomicznych odłożono także pomysł przystosowania trasy do całorocznej jazdy na nartach. Marek Hetnał zapewnia jednak, że w spółce trwają pracę nad innym wariantem.
- Myślimy, jak uczynić stok jeszcze bardziej atrakcyjnym i przyjaznym dla narciarzy. Jest pewien pomysł, ale nie chcę zdradzać szczegółów, bo chcę uniknąć ewentualnego rozczarowania, gdyby się to miało nie udać - przyznaje tajemniczo nasz rozmówca. Wiceprezes ZIAD przypomina, że spółka rozstrzygnęła w ostatnim czasie przetarg na modernizację kolei gondolowej na Szyndzielni i w tej chwili wszystkie środki finansowe przeznaczone są na realizację tej wielomilionowej inwestycji (por. nasz artykuł Dawno nie było tak dobrze).
Za dzierżawę płaci gmina
Zapytaliśmy prezesa, w jaki sposób spółka zamierza pokryć stratę na działalności stoku na Dębowcu. W odpowiedzi Marek Hetnał wyjaśnił, że ZIAD prowadzi kilka rodzajów działalności (targową, szkoleniową, hotelową, obsługę ruchu turystycznego oraz wynajem powierzchni biurowych) i dopiero wynik z tych wszystkich działalności składa się na bilans spółki - Od wielu lat spółka osiąga zysk, stąd nie ma konieczności pokrywania straty - przekonuje wiceprezes ZIAD.
Wydatki związane z działalnością operacyjną ośrodka na Dębowcu nie są jednak jedynymi kosztami funkcjonowania stoku. Jak informuje rzecznik Urzędu Miejskiego w Bielsku-Białej Tomasz Ficoń, bielska gmina reguluje opłaty związane z dzierżawą terenów, na których położony jest ośrodek. - Roczny koszt czynszu dzierżawnego za tereny, na których zlokalizowany jest ośrodek Dębowiec wyniósł łącznie 611 tys. zł brutto - usłyszeliśmy w Ratuszu.
Bartłomiej Kawalec
Komentarze 59
Gdzie jesteście patriotyczni reformatorzy?
mówi sie ze nie ma pieniędzy , kasa pusta ..........a tu czytamy gdzie sie topi miliony
Marnotrawstwo i niegospodarność to wstyd i hańba !!!
Patrzcie i uczcie się mieszkańcy, bo inaczej klepanie biedy.
U nas nie ma problemu, sa pieniądze od podatników to jazda z nimi, nawet wystarczy na kibel z marmuru
wyniósł łącznie 611 tys. zł brutto ,
Tam idą nasze podatki, dlatego doją od nas bardzo wysokie opłaty za ogrzewanie, wodę, śmieci i inne
Wiedząc kim był właściciel większości gruntów, oraz kim był za komuny tatuś byłego komendanta straży wiejskiej, którego Krywult tak nie dawno bronił zaciekle, zastanawiam się, czy aby pan prezydent nie ma do spłacenia jakiegoś długu z przeszłości.

Klauzula informacyjna ›