Trudna sztuka oznakowania szaletu
Na ostatniej sesji Rady Miejskiej radna Bogna Bleidowicz zwróciła uwagę na brak oznakowania toalety miejskiej na starówce. Czy w sprawie drogowskazu do wygódki konieczna jest w Bielsku-Białej interpelacja radnej oraz interwencja prezydenta miasta?
Toaleta miejska zainstalowana w minionym roku w rogu parkingu przy ul. Kopernika oddalona jest od płyty Rynku o ok. 300 metrów. Ta odległość powoduje, że nawet bielszczanie w potrzebie mają problem z odnalezieniem szaletu. - Rozwiązaniem byłoby umieszczenie znaków informacyjnych wskazujących drogę dojścia do jedynej na bielskiej starówce toalety publicznej. Toaleta kosztowała gminę niemało, dlatego nie powinna stanowić jedynie elementu architektury - argumentowała Bogna Bleidowicz.
Radna zwróciła również uwagę na brak pojemników na odpady na ulicach prowadzących do Rynku. - Kilka miesięcy temu zostały zdemontowane i do dnia dzisiejszego nie ma nowych - wskazywała radna. Innym jej pomysłem racjonalizatorskim, na który wcześniej nie wpadli urzędnicy, jest wniosek o zamontowanie na deptaku tablicy informacyjnej o koncertach i imprezach organizowanych na starówce. Zgodnie z procedurą, radna otrzyma odpowiedź prezydenta na piśmie.
bak
Foto: z monitoringu sali sesyjnej

Klauzula informacyjna ›