Coraz droższe ciepło
- Nie rozumiem, skąd te ciągłe podwyżki - dziwi się Halina Dubrownik, która z mężem i dwójką dzieci mieszka na osiedlu Złote Łany. - Zimy są coraz łagodniejsze, mniej się grzeje, a stawki za ciepło idą w górę - zauważa nasza rozmówczyni.
Takich głosów jest wiele. Bielskie spółdzielnie mieszkaniowe, które koszty centralnego ogrzewania i ciepłej wody doliczają lokatorom do czynszu, też już mają dość ciągłych podwyżek. Z prośbą o wyjaśnienie tej sprawy zwróciły się do ministra Stanisława Szweda (PiS) Śródmiejska Spółdzielnia Mieszkaniowa i Spółdzielnia Mieszkaniowa „Złote Łany”.
Seria podwyżek cen
Ta ostatnia w piśmie podpisanym przez prezesa zarządu i przewodniczącego rady nadzorczej prosi parlamentarzystę o interwencję: „… w sprawie serii podwyżek cen energii cieplnej, która miała miejsce w okresie wrzesień 2014-grudzień 2015. W wyżej wymienionym okresie taryfy zmieniały się pięć razy. W sumie wzrost cen GJ… wyniósł ponad 10 proc. Jeszcze większy wzrost osiągnęły ceny MW…, w w/w okresie wzrosły one o ponad 11 proc.”.
- W imieniu mieszkańców naszej Spółdzielni wyrażamy oburzenie skalą i częstotliwością podwyżek - czytamy dalej w piśmie Spółdzielni Mieszkaniowej „Złote Łany” - oraz ich bezkrytycznym zatwierdzaniem przez państwową instytucję, jaką jest Urząd Regulacji Energetyki. Omawiane podwyżki miały miejsce w okresie, kiedy ceny surowców energetycznych /ropa, gaz, węgiel/ spadały zarówno na rynkach światowych, jak i u nas w kraju.
W dalszej części listu zwrócono uwagę, że SM „Złote Łany” zrealizowała niedawno kompleksową termomodernizację swoich zasobów mieszkaniowych. Kosztowała ona mieszkańców setki milionów złotych wydatkowanych na ocieplenie ścian zewnętrznych, stropodachów i dachów, piwnic, wymianę stolarki okiennej. W związku z tym lokatorzy mieli słuszne prawo oczekiwać obniżenia swoich kosztów.
Takie mamy prawo
Tymczasem, jak czytamy w piśmie SM „Złote Łany”: „Wielki wysiłek finansowy naszych mieszkańców jest za aprobatą Urzędu Regulacji Energetyki niweczony. Tym bardziej bulwersuje fakt, że ceny stałych elementów taryf, które w sposób bezpośredni nie zależą od zużycia ciepła, rosną o wiele więcej niż koszty samej energii cieplnej, co świadczy o braku rzetelnej analizy kosztów firm ciepłowniczych. W dobie zmniejszającej się sprzedaży energii cieplnej oraz niskiej inflacji koszty powinny być korygowane proporcjonalnie do sprzedaży, a naszym zdaniem ten fakt nie ma miejsca”.
W tej sytuacji minister Stanisław Szwed zwrócił się o wyjaśnienia do Urzędu Regulacji Energetyki oraz spółki TAURON Ciepło sp. z o.o., która wytwarza ciepło dla Bielska-Białej w elektrociepłowni przy ul. Tuwima. W odpowiedzi obie instytucje podkreśliły, że ich działania były zgodne z prawem. Spółka TAURON podkreśliła, że wprawdzie produkuje ciepło, lecz nie prowadzi w Bielsku-Białej jego dystrybucji. Tym ostatnim zajmuje się kontrolowane przez miasto Przedsiębiorstwo Komunalne Therma sp. z o.o.
- Zarówno TAURON Ciepło jak i PK Therma prowadzą działalność na podstawie ustawy Prawo energetyczne - tłumaczy Józef Niedokos, prezes spółki Therma. - Ustawa ta obliguje je do m.in. do każdorazowego zatwierdzania taryf dla ciepła przez Urząd Regulacji Energetyki.
Koszty uzasadnione
Józef Niedokos przekonuje, że ceny i stawki opłat za ciepło obejmują wyłącznie uzasadnione koszty wytworzenia i uzasadnione koszty dystrybucji, bez narzutu zysku. Informuje również, że koszty weryfikowane są każdorazowo w procesie zatwierdzania taryf przez Urząd Regulacji Energetyki.
- Każde z tych dwóch przedsiębiorstw zatwierdza taryfę odrębnie, zgodnie z zakresem swojej działalności, a czas jej obowiązywania wynosi jeden rok - mówi prezes PK Therma. - Z uwagi na różne terminy obowiązywania taryf wytwórcy i dystrybutora, w trakcie roku następują minimum dwie zmiany cen dla odbiorców ciepła. Therma, jako dystrybutor ciepła do odbiorców końcowych, realizuje obowiązek powiadomienia o zmianach cen, zarówno następujących u wytwórcy, jak i własnych opłat za przesył ciepła - stwierdza nasz rozmówca.
Jak podaje prezes Józef Niedokos, w 2015 roku były trzy podwyżki:
- od 3 lutego w wysokości 0,3 proc. dla odbiorcy końcowego - zmiana taryfy dla ciepła przez PK Therma, będąca wynikiem wzrostu cen ciepła wytwórcy w 2014 roku, co skutkowało wzrostem kosztów strat na przesyle ciepła (ceny ciepła wytwórcy są podstawą do naliczania kosztów strat w procesie przesyłu ciepła, dlatego zdarza się, że spółka zmuszona jest do zmiany obowiązującej taryfy dla ciepła, jednak każdorazowo analizowana jest pod kątem ochrony interesów odbiorców);
- od 1 września w wysokości 1,1 proc. dla odbiorcy końcowego - nowa taryfa dla ciepła PK Therma;
- od 17 grudnia w wysokości 4,1 proc. dla odbiorcy końcowego (nowa taryfa dla ciepła TAURON Ciepło).
- W strukturze cen dla odbiorcy końcowego rośnie udział ceny wytworzenia ciepła przez TAURON Ciepło i wynosi obecnie 68 proc. całkowitej ceny ciepła - zauważa Józef Niedokos, dodając, że udział opłat za usługi przesyłowe świadczone przez PK Therma maleje i stanowi obecnie 32 proc.
Sprzedaż maleje, ceny rosną
Prezes przyznaje jednak, że pomimo sukcesywnego ograniczania uzasadnionych kosztów dostarczania ciepła, malejąca sprzedaż oraz moc zamawiana przez odbiorców powodują wzrost cen. - Realizowany przez spółkę, na mocy ustawy o efektywności energetycznej, obowiązek wnoszenia opłaty zastępczej rzędu 600 tys. zł rocznie ma również charakter cenotwórczy - dodaje Józef Niedokos. - PK Therma, biorąc pod uwagę ochronę interesów odbiorców, każdorazowo analizuje wysokość wnioskowanych zmian stawek opłat za przesył - zapewnia nasz rozmówca.
Powyższe wyjaśnienia nie satysfakcjonuję jednak ministra Stanisława Szweda, który chce przyjrzeć się zasadności obowiązujących regulacji prawnych. Z prośbą o zbadanie sprawy zwrócił się do Andrzeja Kamińskiego (PiS), senatora z naszego okręgu. Poprosił również bielską radną Grażynę Nalepę (PiS) o wyjaśnienie zmian stawek za usługi przesyłowe wynikające z taryf PK Therma.
- Jeżeli obecne przepisy pozwalają na stosowanie praktyk monopolistycznych i wprowadzanie niczym nieuzasadnionych podwyżek, to powinniśmy się zastanowić nad ich zmianą - zapowiada minister Szwed.
Maciej Chrobak
Komentarze 33
Po sprzedaży kopalni Broszka, w Broszkach... zapłacimy jeszcze więcej, nie tylko za ogrzewanie ale i za prąd. Chcieliśta pisu, to macie pisuar, a raczej wylądowaliście w szambie.
2. W B-Białej wybudowano jedną z najdroższych elektrociepłowni w Polsce (wiadomo dlaczego tak drogo ok. 1,1 mld PLN). Ktoś musi za to zapłacić.
Reasumując, kto może niech zamienia grzanie z Thermy na inne źródła. W blokach ludzie muszą się porozumieć i przejść na ogrzewanie w stosunku do którego łatwo wprowadzą zamienne. Tak aby uciec od MONOPOLISTY!
Mniej ciepła pobieramy -> mniejsze zyski dostawców ciepła.
Dostawca ciepła wraca do poprzednich zysków _> podwyżki cen ciepła.
Oszczedzając ciepło w sposób bezpośredni wpływamy na podwyżkę jego ceny
Jednym słowem dostawca ciepła musi wyjść na swoje.
-........... to wy mieszkańcy za to zapłacicie za ciepło , wodę i śmieci
To co niby stoi na przeszkodzie aby odłączyć budynek od Thermy? O ile wiadomo to chyba zawsze można zrezygnować?
O tym co piszesz na temat liczników na mieszkanie - są dostępne takie rozwiązania, liczniki mieszkaniowe, dostosuj instalacje i zabuduj sobie takowy licznik. tylko weź pod uwagę pewne aspekty, a mianowicie mieszkanie nie jest odizolowanym tworem w budynku, w budynku sa powierzchnie wspólne. ciepło jest takim złośliwym stworkiem że przenika przez przegrody jakimi są np. ściany. I co ty na to? Pozatym wypowiedź MBB - sorki ale nie ma się czym chwalić, że farelka grzejesz. Zapewne sąsiadom wzrosły rachunki za ogrzewanie bo muszą dogrzać twoje mieszkanie. Jak to mówią kij ma dwa końce.
sorki ale o czym ty mówisz. masz licznik i płacisz za zużycie w jakim sensie nie obchodzą cię straty? nie wiem czy miałeś coś takiego jak fizyka? Bo nie ma czegoś takiego jak idealna dostawa energii. Może słyszałeś że np woda która jest nośnikiem ciepła w ciepłownictwie płynąc od źródła do Odbiorcy wychładza się. I to sa np straty.
Podwójna! Stać mnie!
Na co farelki! Lepiej wcale nie ogrzewać!

Klauzula informacyjna ›