Pod kroplówką, czyli psi dramat - foto
Gramek ledwo słania się na psich nogach, bo gołym okiem widać, że od dłuższego czasu nic nie jadł. Pies trafił do bielskiego schroniska dla zwierząt wprost z łańcucha. Na jego widok wolontariuszom popłynęły łzy.
- To niewiarygodnie, że można doprowadzić żywe stworzenie do takiego stanu - mówi wzruszona wolontariuszka Joanna Kraj. - Ten pies, to dosłownie skóra i kości. Nazwaliśmy go Gramek, bo jest lekki jak piórko…
Psi dramat przerwany został w miniony weekend, gdy spacerujące po Mesznej małżeństwo z Bielska-Białej zauważyło go na jednej z posesji. Widok przywiązanego do budy zwierzęcia wprawił bielszczan w przerażenie. Nie zastanawiając się, małżeństwo zażądało od właściciela psa wydania go. - O dziwo, pan, który mienił się właścicielem psa, nie robił żadnych problemów - relacjonuje pani Joanna.
W ten sposób Gramek znalazł się w schronisku, gdzie z miejsca podłączono mu kroplówkę i zabrano się do ratowania jego psiego życia. - Jest niemiłosiernie wygłodzony, tak że aż stracił wzrok, ale chyba uda się go uratować - twierdzi wolontariuszka.
Sprawa Gramka jeszcze tego samego dnia trafiła na policję w formie zgłoszenia znęcania się nad zwierzęciem. Właściciel zapytany przez stróżów prawa, dlaczego doprowadził psa do takiego stanu, odparł, że to z powodu starości. - Tłumaczył, że pies nie chciał jeść, bo ma już swoje lata i pewnie zachorował - informuje nadkom. Elwira Jurasz, rzeczniczka bielskiej policji. Mimo to, właściciel pozwolił, aby Gramek był nadal przykuty do budy, czekając na niechybną śmierć z wygłodzenia.
Ludzka bezduszność, a może też brak wyobraźni, to jedno. Smutne jest i to, że chodzący na czterech łapach psi szkielet nie ukrył się głęboko w lesie, lecz znajdował się niemal w środku wsi, niedaleko kościoła, w sąsiedztwie innych budynków. Najwidoczniej jednak nikogo swoim wyglądem nie wzruszał.
ko
Galeria:
Komentarze 25
Swoją drogą to jestem ciekaw jakby wyglądało np. ratownictwo bez psów, ciekawe czemu jak się poszukuje ludzi to w pierwszej kolejności jest to zadanie dla beznadziejnych psów. Trochę to dziwne że byle pies ma lepsze zmysły od człowieka i nie jednokrotnie ratował człowieka. Ale przecież ktoś taki jak Ty tego nie zauważa. Pies może uratować człowieka ale jak już człowiek uratuje psa to jest opętany, głupi itd. Sam fakt że samica NIGDY nie porzuca swoich młodych, czego o kobietach nie można powiedzieć.
Pies sam się przywiązał do budy i sam się ograniczył? Wiesz rzecz w tym, że człowiek w przeciwieństwie do zwierzęcia pójdzie do pośredniaka i jeść mu dadzą i lekarza. Pies co ma zrobić będąc na łańcuchu? Sam sobie zapracował na własny los? Znasz książkę "Mały książę"? - " Stajesz się odpowiedzialny na zawsze za to, co oswoiłeś. " Przemyśl proszę ...
Cytując G.B. Shawa: "im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta"
Mam nadzieję,że właściciel psiaka zostanie ukarany.
Dodatkowo powinien pokryć koszty leczenia.



Klauzula informacyjna ›