Od początku tego roku w Bielsku-Białej odnotowano 35 dni, kiedy powietrze nie spełniało norm jakości powietrza. Tym samym wykorzystaliśmy już roczny limit, gdy zanieczyszczenia mogą przekraczać dopuszczalne normy. Co teraz?

Jak wynika z danych Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Katowicach uzyskanych ze stacji pomiarowej przy ul. Kossak-Szczuckiej w Bielsku-Białej, w ostatnich dniach występowały przekroczenia wartości dopuszczalnych średnich stężeń 24-godzinnych pyłu zawieszonego PM10 na stacjach tła miejskiego. Łącznie było już w tym roku 35 dni, gdy powietrze nie spełniało ustawowych norm jakości powietrza.

Oznacza to, że stolica Podbeskidzia w marcu wykorzystała roczny limit dni z zanieczyszczeniami powietrza. - Nie grożą nam z tego tytułu żadne kary finansowe - informuje Agata Bućko-Serafin, kierownik delegatury WIOŚ w Bielsku-Białej. Nasza rozmówczyni zwraca uwagę, że w ostatnich latach średnioroczna wartość stężenia pyłu PM10 maleje. Bielska gmina przeciwdziała problemowi tzw. niskiej emisji poprzez program dopłat do modernizacji przydomowych kotłowni.

bak