Na więcej nas nie stać
Przedstawiciele Ratusza mówią wprost, że obecnie miasta nie stać na wdrożenie w życie całościowego projektu oznakowania Bielska-Białej. Budżet takiego obciążenia finansowego nie wytrzyma. W przeszłości była szansa uzyskania unijnej dotacji, ale wskutek sprzeciwu Urzędu Marszałkowskiego w Katowicach trzeba było poprzestać na fazie pilotażowej.
Mieszkańcy miasta do charakterystycznych tablic już zdążyli się przyzwyczaić. W centrum Bielska-Białej nazwy ulic z numerami budynków w kolorze kremowym - widnieją na brązowym tle. Poza centrum - zastosowano brązowe napisy na tle kremowym. Oznaczenia dzielnicy naniesione są na tło pomarańczowe.
Informacja dla turystów
Realizację prac związanych z Miejskim Systemem Informacji Turystycznej rozpoczęto w 2009 roku. W pierwszej fazie system został wdrożony w formie pilotażowej. Wkrótce potem nadarzyła się okazja, by zdobyć na ten cel unijną dotację. Wydział Promocji Miasta wystąpił więc o pieniądze. Niestety, Urząd Marszałkowski w Katowicach, który decydował o przyznaniu funduszy, nie zgodził się, by przeznaczone zostały na oznakowanie ulic. Okazało się, że MSI może być realizowany wyłącznie jako informacja dla turystów.
W realizowanym projekcie znalazło się więc m.in. ponad 300 słupków do tablic kierujących w stronę bielskich zabytków, 1062 tablice informujące o historycznych atrakcjach Bielska-Białej, a także 22 wolnostojące moduły informacyjne i 10 podświetlanych wolnostojących nośników z mapami. Całość kosztowała ponad 2 mln zł, przy czym 85 proc. tej kwoty dała Unia Europejska, a resztę miasto. - W związku z kilkuletnim zaangażowaniem finansowym i organizacyjnym w realizację projektu unijnego prace nad wdrażaniem pozostałej części MSI zostały wstrzymane - wyjaśnia Tomasz Ficoń, rzecznik bielskiego magistratu.
Właścicielem tablic jest gmina Bielsko-Biała. Za ich utrzymanie i eksploatację odpowiada wydział gospodarki miejskiej Urzędu Miejskiego.
Wstrzymany projekt
Przedstawiciele Ratusza mówią wprost, że obecnie miasta nie stać na wdrożenie w życie całościowego projektu oznakowania Bielska-Białej. Budżet takiego obciążenia finansowego nie wytrzyma. - Są to bardzo kosztowne, wielomilionowe i trudne w realizacji inwestycje. Poprzez rozdrobnienie w przestrzeni publicznej wymagają bardzo wielu uzgodnień m.in. własnościowych - mówi Tomasz Ficoń.
Do kontynuacji projektu potrzebna jest też uchwała Rady Miejskiej. Musiałaby ona zawierać: listę odpowiednio wcześniej wytyczonych dzielnicowych obszarów oraz ich dokładnych granic, a także wzory oznakowania, wszystkie wytyczne dotyczące m.in. kolorystyki, typografii, materiału, sposobu montażu elementów Miejskiego Systemu Informacji. - Zanim wprowadzona zostałaby uchwała Rady Miejskiej, założenia podziału miasta na obszary zasygnalizowane w projekcie wymagałyby uprzedniej weryfikacji historycznej i społecznej. Projekt zakłada powstanie 12 dzielnic miasta nakładających się na 29 obszarów katastralnych - dodaje rzecznik Ratusza.
Objęcie Miejskim Systemem Informacji całego miasta wraz z dzielnicami oznaczałoby jeszcze jedno - zatrudnienie dodatkowych urzędników, którzy zajmowaliby się wyłącznie tą sprawą. - Doświadczenie wskazuje, że systemem - jego kompleksowym wdrożeniem, rozwojem, utrzymaniem - powinien zająć się zespół osób doświadczonych m.in. w pracach projektowo-budowlanych i drogowych. To także generowałoby dodatkowe koszty - podkreśla Tomasz Ficoń.
Anna Szafrańska
Komentarze 18
I tu 100% za. Natomiast kto wpadł na pomysł tych tras "tematycznych" i kto z tego korzysta (to znaczy ile ludzi przyjeżdża do B-B, żeby się taką "trasą" przejść?) - nie mam bladego pojęcia. Tu raczej mamy do czynienia z wyrzucaniem kasy w błoto. Tak samo jak z tymi "kierunkowskazami". Sorry, ale jaki jest cel stawiania strzałki, że za 100m jest oś. Beskidzkie, a za 300 Karpackie, no nie wiem, czy jest ktoś ktoś stoi na przystanku na al. Andersa (kładka) i skorzysta z takiej informacji. Tu jest ewidentne wyrzucenie pieniędzy w błoto! Jeszcze rozumiem w centrum, znak w którą stronę Ratusz, dworzec PKP, czy Zamek, ale już ustawianie takich znaków gdzieś po Wapienicy, Lipniku czy bielskich osiedlach to rozrzutność.
aaa stadion za 140 000 000 zł, stok za 18 000 000 na 20 lat dzierżawy ......
Tabliczki mogą poczekać.

Klauzula informacyjna ›