Proces o zwrot opłat parkingowych
W Sądzie Rejonowym w Bielsku-Białej odbyła się dziś rozprawa w procesie o zwrot nielegalnie pobieranych opłat parkingowych, który gminie wytoczył bielski radca prawny. Urząd Miejski zapowiedział, że ewentualne roszczenia finansowe będą uwzględniane wyłącznie na podstawie wyroków sądowych.
W czerwcu ub. roku Naczelny Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę kasacyjną bielskiej gminy i podtrzymał wyrok sądu pierwszej instancji, który orzekł, że strefy parkingowe na terenie naszego miasta powstały z naruszeniem prawa. Orzeczenie było prawomocne. Dziś w Sądzie Rejonowym w Bielsku-Białej odbyła się druga rozprawa w procesie o zwrot 127 zł z odsetkami, który bielski radca prawny wytoczył w zeszłym roku Urzędowi Miejskiemu.
Zgodnie z procedurą, na dzisiejszym posiedzeniu sąd miał przesłuchać strony. - Przesłuchanie ograniczało się tylko do mojej osoby - wyjaśnia mecenas Piotr Bożałkiński. - Na pierwszej rozprawie zadecydowano, że w procesie nie będzie przesłuchiwany prezydent Jacek Krywult, choć to na mocy jego zarządzenia gmina nielegalnie pobierała opłaty parkingowe. Jak dowiedział się nasz portal, do ogłoszenia wyroku w tej bezprecedensowej sprawie dojdzie za dwa tygodnie.
bak
Komentarze 13
Z emerytem się zgadzam.
Liczy się fakt że go okradli !
Teraz pan mecenas chce,żeby mieszkańcy Bielska mu zapłacili ze swoich podatków .Wstyd.

Klauzula informacyjna ›