Władze województwa śląskiego nie wykluczają ponownego uruchomienia spalarni odpadów przy Szpitalu Wojewódzkim w Bielsku-Białej. Wicemarszałek Aleksandra Skowronek uważa, że reaktywację spalarni uzasadnia m.in. trudna sytuacja finansowa bielskiego szpitala.

W piśmie skierowanym do Stowarzyszenia "Olszówka" wicemarszałek województwa śląskiego wyjaśnia, że w 2015 roku szpital odnotował stratę w wysokości ok. 15 mln zł (pisaliśmy o tym w artykule Kosztowna likwidacja spalarni). Dyrektor Ryszard Batycki w ramach czynności naprawczych dopuszcza możliwość ponownego uruchomienia spalarni, lecz wyłącznie na potrzeby szpitala. Konieczna jest jednak gruntowna modernizacja instalacji celem wyeliminowania jej szkodliwego wpływu na otoczenie.

Zdaniem wicemarszałek Aleksandry Skowronek, funkcjonowanie spalarni daje gwarancję właściwej i bezpiecznej dla środowiska utylizacji odpadów medycznych oraz umożliwia wykorzystania uzyskanego ciepła do ogrzewania szpitala. - W przedmiotowej sprawie koniecznym jest rozważnie wszystkich okoliczności i podjęcie decyzji uwzględniającej zarówno niepodlegające dyskusji względy środowiskowe i ochronę zdrowia ludzi, jak i racjonalne i efektywne wykorzystanie zasobów infrastrukturalnych szpitala - argumentuje wicemarszałek w piśmie do Stwarzyszenia "Olszówka".

 - „Bielszczanie przeciw spalarni” i Stowarzyszenie „Olszówka” wyrażają zdecydowany sprzeciw wobec zapowiedzi wicemarszałka województwa śląskiego oraz wobec planów Szpitala Wojewódzkiego w Bielsku-Białej - komentuje Jacek Zachara ze Stowarzyszenia "Olszówka". - Czerpanie energii ze spalania do ogrzewania jest barbarzyństwem. Unia Europejska chce rozwoju zrównoważonego, by państwa zwiększały źródła zielonej energii, a nie energii, której odpady są szkodliwe dla ludzi i środowiska - podkreśla Zachara.

bb