Nowe dowody w sprawie Mirosława T.?
Komenda Powiatowa Policji w Cieszynie wznowiła czynności procesowe w sprawie wypadku drogowego z udziałem byłego komendanta Straży Miejskiej w Bielsku-Białej Mirosława T. Trwają przesłuchania świadków, zabezpieczono materiał z monitoringu.
Do zdarzenia doszło 10 października 2011 na przejściu dla pieszych na wysokości placu Fabrycznego w Bielsku-Białej, gdzie kierujący samochodem osobowym fiat bravo potrącił nietrzeźwą pieszą. W następstwie tego zdarzenia kobieta z obrażeniami prawej nogi, brzucha i głowy trafiła do szpitala. W związku z tym, że osobą kierującą fiatem bravo był ówczesny komendant Straży Miejskiej w Bielsku-Białej, śledztwo w sprawie potrącenia pieszej powierzono Komendzie Powiatowej Policji w Cieszynie, która prowadziła czynności pod nadzorem tamtejszej Prokuratury Rejonowej.
Po sześciu miesiącach od zdarzenia śledztwo umorzono ze względu na „brak znamion przestępstwa”, a winę przypisano nieżyjącej już pieszej, która miała naruszyć zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym. O wątpliwościach związanych z okolicznościami tego wypadku pisaliśmy w artykule Tajemnica bielskiego komendanta. Jak poinformował nas wczoraj Prokurator Rejonowy w Cieszynie Mariusz Lampart, Komenda Powiatowa Policji w Cieszynie wznowiła czynności procesowe w sprawie wypadku drogowego z udziałem Mirosława T.
W wyniku prowadzonych czynności przesłuchano świadków tego zdarzenia oraz zabezpieczono materiał z monitoringu miejskiego. - Na tym etapie prowadzenia czynności nie zapadła decyzja w przedmiocie podjęcia umorzonego postępowania. Część zaplanowanych czynności jeszcze nie została zakończona - usłyszeliśmy w cieszyńskiej prokuraturze.
bak
Komentarze 21
możesz rozwinąć? jeśli to o przedmiotowym bohaterze to lecę do sklepu?
Przez to przejście przejeżdzam dwa razy dziennie. Tam jak na dwóch pasach w stronę zamku jest korek, to pieszy pojawia się nagle zza stojącego samochodu. Kierowca kiedy jedzie powiedzmy 50 km/h nie ma szans. Wiadomo, że jego obowiązkiem jest przepuścić. Nie raz widziałem jak pieszy był na tyle trzeźwy że zatrzymywał się i przepuszcza jadący samochód.
Nie twierdzę że pan Mirosław jest niewinny, ale jestem zdania, że to powinno być inaczej rozwiązane. Niestety Polska jest krajem gdzie ludzi ma się głęboko w ......, a jak komuś z plecami coś się przydarzy to sprawę się zamiata pod dywan.
Uważam że zamiast robić marsze morderców i złodziei ( czytaj żołnierzy wyklętych ) powinno się pomyśleć o bezpieczeństwie i komforcie żyjących.

Klauzula informacyjna ›