Jest okrutna, atakuje znienacka
Darowizna pomoże tysiącom mieszkańców Podbeskidzia przeżywającym swoją osobistą tragedię i cierpienie związane z okrutną chorobą. Koszty leczenia są bardzo wysokie. Nie wystarczą na to składki na NFZ i nie wytrzyma tego żaden budżet.
Z Eugeniuszem Osiką, bielskim przedsiębiorcą, założycielem i prezesem Stowarzyszenia Wspierania Bielskiej Onkologii (SWBO) rozmawia Robert Kowal
Od kiedy istnieje SWBO? W jakim celu powstało?
- Stowarzyszenie działa od 2012 roku. W gronie znajomych, również lekarzy, często pojawiał się temat strasznej choroby, która atakuje coraz częściej i znienacka. Tak zrodziła się inicjatywa pomocy Beskidzkiemu Centrum Onkologii im. Jana Pawła II w trudnych problemach organizacyjnych i materialnych oraz popularyzacji profilaktyki nowotworowej.
Wysokie koszty leczenia
Dlaczego powinniśmy prywatnie wspierać system leczniczy, który i tak jest utrzymywany z naszych podatków?
- Według prognoz, już co trzeci Polak będzie chorował na chorobę nowotworową przy kilkudziesięcioprocentowej śmiertelności. Koszty leczenia raka są bardzo wysokie i przy zaawansowanej chorobie sięgają do 500 tys. zł. Nie wystarczą na to składki na NFZ i nie wytrzyma tego żaden budżet. Podstawowym działaniem dla uniknięcia choroby, zmniejszenia jej skutków i kosztów jest profilaktyka oraz wczesna wykrywalność. Są to czynniki, których znaczenie z trudem dociera do odbioru społecznego.
Gdzie znajduje się szpital onkologiczny w Bielsku-Białej? Przy Wyzwolenia czy przy Wyspiańskiego?
- BCO przy ul. Wyzwolenia - posiadające wspaniały personel, ale niedostateczną infrastrukturę - podlegało starostwu bielskiemu, które nie miało wystarczających środków na szpital wymagający poważnych inwestycji. Prezydent Bielska-Białej zgodził się na przejęcie BCO przez miasto i połączenie organizacyjne ze Szpitalem Miejskim przy ul. Wyspiańskiego, posiadającym wyremontowane sale chorych i gabinety. Są plany dotyczące doinwestowania ze środków miasta części onkologicznej (szpital przy ul. Wyzwolenia), gdzie ciasnota jest zmorą pacjentów i personelu. Organizacyjnie jest to jeden szpital ze wspólną dyrekcją.
Zakupy dla szpitala
Czy środki pozyskane przez SWBO mają jakiekolwiek znaczenie praktyczne przy tak dużych kosztach leczenia?
- Od początku działalności Stowarzyszenie zebrało w formie darowizn ponad 250 tys. zł, które w całości przeznaczono na zakup wyposażenia dla szpitala. Do znaczniejszych zakupów należał nowoczesny ultrasonograf za około 180 tys. zł. Zakupy przez SWBO nie podlegają procedurom administracyjny i przetargowym, dlatego kupujemy taniej i sprawniej. Np. za wymieniony ultrasonograf zapłaciliśmy o co najmniej 100 tys. zł mniej od ceny przy normalnej procedurze w ramach zamówień publicznych. Obecnie kupujemy w USA urządzenie optyczne dla mikrochirurgii. Generalnie można stwierdzić, że przy niedoborze środków na wyposażenie szpitala zakupy z darowizn stanowią doraźne i sprawne ich uzupełnienie.
Ile zebranych środków Stowarzyszenie przeznacza na szpital?
- Zapewniam darczyńców, że 100 proc. ich darowizn jest przeznaczane na sprzęt medyczny. Stowarzyszenie, bazując na pracy społecznej, nie zatrudnia żadnych pracowników, a koszty działalności w pełni pokrywa ze składek członków. W ub. roku SWBO uzyskało status organizacji pożytku publicznego i może korzystać z 1 % odpisu z PIT. W ten sposób zebrano 20 600 zł i istnieje nadzieja oraz gorący apel, aby ta kwota w kolejnych latach wzrastała.
W interesie pacjentów
Profilaktyka jest dużo tańsza niż leczenie, ale ludzie na ogół niechętnie słuchają o zagrożeniach związanych z chorobami nowotworowymi.
- Przeprowadziliśmy wiele spotkań popularyzujących profilaktykę, na których wykładowcami byli wybitni specjaliści, lekarze szpitala onkologicznego. Przy okazji proszę o kontakt organizacje, szkoły i firmy, które są zainteresowane zorganizowaniem takich spotkań. Jesteśmy w stałym kontakcie z władzami miasta i szpitala, działając na rzecz koniecznych inwestycji. Są już konkretne plany i decyzje, a nawet wstępne prace. Będziemy reprezentowali interes pacjentów, których tłumy tłoczą się obecnie w wąskich i niskich korytarzach. Również lekarze, pielęgniarki muszą w tym szpitalu muszą mieć lepsze warunki pracy i nowoczesny sprzęt.
Lubi pan pracę społeczną? To coraz rzadziej spotykana postawa we współczesnym, skomercjalizowanym świecie.
- Działam także w Związku Sybiraków, ale to temat na oddzielną rozmowę. Dzisiaj apeluję do Czytelników portalu o podarowanie Stowarzyszeniu 1% odpisu od podatku dochodowego, również gorąco proszę firmy o darowizny. Darowizna pomoże tysiącom mieszkańców Podbeskidzia, przeżywającym swoją osobistą tragedię i cierpienie związane z okrutną chorobą. Dane są na banerach portalu i na stronie www.swbo.org.pl. Naszym darczyńcom życzę, aby nigdy nie musieli korzystać ze swoich darowizn.
Dziękuję za rozmowę.
Rozmawiał: Robert Kowal
Komentarze 6
@gem- Przykre co Piszesz ale jak widać prawdziwe .

Klauzula informacyjna ›