O pechu mogą mówić właściciele popularnych lokali gastronomicznych położonych przy ul. Podcienie w Bielsku-Białej. Chodzi o bary „Momo grill” i „Multicoolty”. Wczoraj wieczorem z dachu znajdującej się naprzeciwko kamienicy oderwały się fragmenty dachówki, rozbijając się o bruk tuż obok.

Przybyłe na miejsce jednostki straży pożarnej i Straży Miejskiej zabezpieczyły teren. Zagrożony odcinek ul. Podcienie został wyłączony z ruchu pieszego i odgrodzony barierkami. Ku zmartwieniu restauratorów od wczoraj nic się pod tym względem nie zmieniło.

 - Liczymy na zrozumienie naszej sytuacji i poważne podejście do sprawy przez odpowiednie służby - mówi Katarzyna Gałka, właścicielka baru gastronomicznego „Multicoolty”. - Od wczoraj nasz bar jest zamknięty, nie możemy prowadzić interesu. A każdy dzień przynosi nam większe straty - żali się nasza rozmówczyni.

Okazuje się, że sprawa nie jest prosta. - Nie wiadomo, jak to długo potrwa - przyznaje Maciej Jaśkowiec, starszy dyżurny Straży Miejskiej w Bielsku-Białej. - Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego ustala obecnie, kto jest właścicielem nieruchomości przy ul. Podcienie, z dachu której odpadła dachówka. Najważniejsze jest bezpieczeństwo przechodniów - podkreśla Maciej Jaśkowiec.

MCI