Drogówka rozpoczęła kampanię
W katowickim „Spodku” zainaugurowano wczoraj kampanię społeczną „Daj znak i przejdź bezpiecznie przez jezdnię”. Wskaźnik zabitych pieszych (na milion mieszkańców) na przejściach bez sygnalizacji jest w Polsce kilka razy większy niż na zachodzie Europy.
Akcja dedykowana jest kierowcom i pieszym. Hasło kampanii - „Daj znak” - nawołuje do podniesienia ręki przed wkroczeniem na jezdnię oraz w trakcie jej przekraczania. To proste działanie stwarza szanse kierowcy na zauważenie pieszego i w wielu przypadkach uniknięcie wypadku. Po analizach liczby zdarzeń drogowych i ich okoliczności powstał pomysł wspólnej kampanii Krajowego Centrum Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego i wydziału ruchu drogowego KWP w Katowicach.
W naszym kraju najczęściej ofiarami wypadków drogowych są piesi. W latach 2004-2014 na polskich drogach zdarzyło się blisko 149 tys. wypadków z udziałem pieszych, w których ponad 140 tys. osób zostało rannych, a ponad 18 tys. zginęło. Przez wiele lat rocznie ginęło w Polsce ok. 2 tys. pieszych i dopiero w 2008 roku zaznaczyła się mocna tendencja spadkowa. Mimo tego, wskaźnik zabitych pieszych (na milion mieszkańców) na przejściach bez sygnalizacji jest w Polsce kilka razy większy niż w Hiszpanii czy Niemczech. W naszym kraju wynosi on 4,8, podczas gdy w Hiszpanii - 1,3, w Niemczech - 0,8, a w Holandii 0,6.
W 2016 roku na drogach województwa śląskiego odnotowano już 130 wypadków, przy czym do 94 zdarzeń doszło w okolicy przejść dla pieszych. Życie straciło 21 osób, w tym 14 pieszych. W pięciu przypadkach piesi zginęli bezpośrednio na przejściach. Prowadzona przez policjantów analiza zdarzeń drogowych dowodzi, że 85 proc. wypadków z udziałem przechodniów zaistniało z winy kierujących pojazdami, a jedynie 11 proc. z winy pieszych. Główną przyczyną wypadków było nieustąpienie pieszemu pierwszeństwa na pasach.
W ub. roku najwięcej pieszych zginęło na drogach Częstochowy (15 zabitych), ale niebezpieczne były również drogi Żywca, Katowic, Gliwic oraz Cieszyna. W każdym z tych miast życie straciło siedem osób.
bb


Klauzula informacyjna ›