Według Programu Budowy Dróg Krajowych przyjętego przez poprzedni rząd, 40-kilometrowy fragment drogi ekspresowej z Bielska-Białej do Mysłowic powinien zostać ukończony do 2021 roku. W budżecie państwa brakuje jednak środków na realizację tego zadania.

Posłanka Małgorzata Pępek złożyła ostatnio w Sejmie interpelację, w której zapytała ministerstwo infrastruktury i budownictwa o budowę fragmentu drogi S1 z Bielska-Białej do Mysłowic. Parlamentarzystka PO przypomniała, że planowany odcinek ma powstać do 2021 roku. - Połączenie ma szczególne znacznie dla rozwoju miejscowości leżących na terenie województwa śląskiego - podkreśla posłanka i pyta czy wobec braku części środków na realizację Programu Budowy Dróg Krajowych na lata 2014-23 zagrożona jest budowa fragmentu trasy S1.

Do sprawy odniósł się podsekretarz stanu w ministerstwie infrastruktury i budownictwa Jerzy Szmit. Urzędnik zwrócił uwagę, że dla inwestycji trwają obecnie czynności związane z wydaniem decyzji o uwarunkowaniach środowiskowych. W kwestii ewentualnego zagrożenia przyjętych harmonogramów realizacji tego odcinka S1 stwierdził, że koszt wybudowania wszystkich inwestycji przyjętych przez poprzedni rząd w ramach Programu Budowy Dróg Krajowych wynosi 200 mld zł, przy limicie finansowym na poziomie 107 mld zł.

 - W związku z powyższym rozpoczęto prace analityczne nad możliwością wprowadzenia zmian umożliwiających realizację programu w jak najszerszym zakresie. W obecnej sytuacji trudno potwierdzić przyjęte harmonogramy, bowiem realizacja każdej inwestycji uzależniona jest od zabezpieczenia finansowania. Resort, po dokonaniu stosownych analiz, poinformuje wszystkich o podjętych decyzjach w zakresie realizacji priorytetowych inwestycji, w tym budowy drogi ekspresowej S1 - napisał w odpowiedzi na interpelację wiceminister Jerzy Szmit.

bak