Komu w Bielsku-Białej potrzebna jest Zadymka Jazzowa? Co od miasta otrzymuje festiwal? O takie sprawy na ogół dziennikarze nie pytają. Dziś Czytelnicy portalu jako pierwsi zobaczą spot, który następnie trafi na anteny krajowych i zagranicznych stacji radiowych i telewizyjnych.

Z Jerzym Batyckim, dyrektorem Lotos Jazz Festival 18. Bielskiej Zadymki Jazzowej rozmawia Robert Kowal

Jazz jest muzyką elit. Mało go w telewizji, mało w radio. Komu w Bielsku-Białej potrzebna jest Zadymka Jazzowa?

 - Zadymki nikt nie wymyślił wbrew mieszkańcom Bielska-Białej. To oni „zmusili” nas, Stowarzyszenie Sztuka Teatr, środowisko bielskich aktorów, muzyków oraz plastyków, do zorganizowania festiwalu jazzowego. Pierwsze koncerty zadymkowe odbywały się w Teatrze Lalek Banialuka z widownią dla ok. 200 osób. Z roku na rok przenosiliśmy się do coraz większych sal, ale mimo to dla wielu fanów zawsze brakowało miejsc. Widownia Teatru Polskiego pomieści 400 osób, a w koncertach w klubie Klimat może uczestniczyć ok. 1 tys. fanów. W ub. roku po raz pierwszy zaprosiliśmy naszą publiczność do najlepszej sali koncertowej w Europie - do NOSPR w Katowicach, która dysponuje widownią dla 1,4 tys. widzów.

Zamówienia z Europy i Australii

Festiwal organizowany na początku dla bielskiej publiczności stał się imprezą rangi światowej. Ciekawe ile osób za granicą dowiedziało się o istnieniu Bielska-Białej za sprawą Zadymki?

 - Dzięki elektronicznemu systemowi sprzedaży biletów wiemy, że tradycyjnie duża część publiczności przyjeżdża na Zadymkę z Londynu. To Polacy, którzy wyjechali do pracy za granicą i teraz spędzają wakacje na naszym festiwalu. Mamy też zamówienia na bilety z Niemiec, Czech, Słowacji, Ukrainy, Litwy, Serbii, a nawet z Australii. 

To potencjalni klienci bielskich hoteli, restauracji, taksówek, itd. Przyjeżdżając do Bielska-Białej, napędzają koniunkturę w lokalnym biznesie.

 - Jako organizatorzy, podczas każdej edycji rezerwujemy kilkaset noclegów dla wykonawców i publiczności. W wielu bielskich hotelach ze względu na Zadymkę brakuje wolnych miejsc. Oficjalne hotele festiwalu to Qubus, Pod Dębowcem oraz Schronisko na Szyndzielni. Promujemy te marki i w zamian negocjujemy dla gości specjalną, atrakcyjną ofertę cenową.

Każda Zadymka trwa tydzień. Ile jest w Bielsku-Białej imprez masowych, które są bardziej dochodowe od waszego festiwalu?

 - Trudno powiedzieć. Zimą jest to z pewnością największa impreza koncertowa w regionie.

Pokażą koncerty i miasto

Publiczność Zadymki to także wielomilionowa widownia współpracujących z wami stacji telewizyjnych, które transmitują na żywo lub rejestrują poszczególne koncerty. Jakie telewizje będą na tegorocznym festiwalu?

 - Na wszystkich koncertach obecne będą kamery telewizji Mezzo, która jest kanałem satelitarnym z 40 mln abonentów na całym świecie. Ostatnio stacja weszła na rynki chiński i japoński, co znacznie poszerzyło krąg ich odbiorców. Mezzo zarejestruje koncerty, a następnie w ciągu roku będzie je wielokrotnie emitować. Natomiast bezpośrednie transmisje na żywo zapewni stacja ARTE - niemiecka telewizja tematyczna adresowana przede wszystkim do widzów w Europie.

Pokażą światu tylko koncerty czy także nasze miasto?

 - Bardzo byśmy chcieli, aby kamery prezentowały Bielsko-Białą. Relacje z poprzednich edycji, które dostępne są obecnie w YouTube, składają się z warstwy muzycznej oraz kadrów z bielskich ulic, pokazują architekturę naszego miasta.

Nowością tegorocznej edycji ma być transmisja na antenie radiowej „Trójki”. Zapraszacie bielszczan do radia na żywo?

 - W sobotę, 5 marca od godz. 22.00 do północy „Trójka” nadawać będzie z Nowego Klubu w Galerii Sfera w Bielsku-Białej. Zapraszamy wszystkich bielszczan na jam session z udziałem wybitnych muzyków jazzowych, m.in. wokalistki Dee Dee Bridgewater i trębacza Terence Blancharda.

Z portalu na antenę

Z Zadymką od lat współpracuje telewizja publiczna. W jaki sposób TVP będzie realizowała tegoroczny festiwal?

 - Kamery telewizji publicznej będą nam stale towarzyszyły podczas Zadymki. Zaplanowano m.in. rejestrację koncertów oraz relacje dla Panoramy w TVP2 i Teleekspresu oraz wejście w „Pytaniu na Śniadanie”. Tradycyjnie będzie z nami Telewizja Katowice.

Telewizyjną wizytówką festiwalu, obecną na wszystkich antenach, jest krótki spot promocyjny zrealizowany przez bielskich twórców. Czym zaskoczycie widzów tej edycji?

  - Byliśmy pierwszym festiwalem jazzowym w Polsce, który zrealizował własny spot promocyjny. Co roku jest to nowe, oryginalne dzieło muzyków i plastyków z Bielska-Białej. Autorem najnowszego trailera jest firma Box of Emotions Roberta Kempy, muzykę napisał Krzysztof Maciejowski. Premiera tegorocznego spotu odbędzie się dziś w portalu bielsko.biala.pl, a następnie trafi na anteny radiowe i telewizyjne stacji krajowych i zagranicznych.

Co festiwal otrzymuje od gminy Bielsko-Biała?

 - Udział miasta w budżecie Zadymki wynosi 10-20 proc. ogólnych kosztów organizacyjnych. Składa się na to przede wszystkim wynajem sali Teatru Polskiego i kolejki na Szyndzielnię oraz pokrycie kosztów zakwaterowania w hotelach. Naszym głównym sponsorem jest Grupa Lotos (40 proc. przychodów). Pozostałe przychody stanowią wpływy ze sprzedaży biletów oraz wsparcie mniejszych sponsorów i partnerów.

Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiał: Robert Kowal